Poniedziałek, 10 kwietnia 2017
Kategoria <50
Po Ursynowie
Okazuje się, że rower szosowy nadaje się do jazdy miejskiej. Nawet takiej jak dziś, gdy droga prowadziła przez podwórka, chodniki, drogi rowerowe - takie typowe szwendanie się od sklepu, do sklepu, od miejsca, do miejsca.
Oczywiście znowu zapomniałem w którymś momencie pauzy wyłączyć i na Stravie jest mniej kilometrów, niż na liczniku.

Woda już jest - Pole Mokotowskie © yurek55
Oczywiście znowu zapomniałem w którymś momencie pauzy wyłączyć i na Stravie jest mniej kilometrów, niż na liczniku.

Woda już jest - Pole Mokotowskie © yurek55
- DST 34.60km
- Czas 01:53
- VAVG 18.37km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
A ja w ogóle pauz nie włączam - boję się że później zapomnę włączyć. A a i tak czas jazdy spisuję z licznika.
Katana1978 - 16:16 wtorek, 11 kwietnia 2017 | linkuj
W Warszawie jeździ się bardzo spokojnie.
Gdy wylądowałem kiedyś w Bielsku-Białej w ciągu 15 minut zaliczyłem tylu miłośników mijania mnie na grubość kartki papieru, ilu w Warszawie zaliczam w pół roku.
Inna sprawa, że na swoim terenie każdy ma swoje drogi i również te które omija. Jest więc łatwiej. oelka - 23:53 poniedziałek, 10 kwietnia 2017 | linkuj
Gdy wylądowałem kiedyś w Bielsku-Białej w ciągu 15 minut zaliczyłem tylu miłośników mijania mnie na grubość kartki papieru, ilu w Warszawie zaliczam w pół roku.
Inna sprawa, że na swoim terenie każdy ma swoje drogi i również te które omija. Jest więc łatwiej. oelka - 23:53 poniedziałek, 10 kwietnia 2017 | linkuj
vuki ta walka to stan umysłu - czasem trzeba sobie odpuścić - wyluzować się :)
Katana1978 - 19:42 poniedziałek, 10 kwietnia 2017 | linkuj
Nie wiem jak Wy po tej Warszawie jeździcie? Parę razy byłem rowerem ale na jezdni walka, na ścieżkach walka ... pod Warszawą to samo, ruch aut i często jeszcze dziury. Może jednak jeździłem po tych najgorszych?
vuki - 19:24 poniedziałek, 10 kwietnia 2017 | linkuj
Komentuj