Poniedziałek, 26 września 2016
Kategoria BAJABONGO!
Bajabongo po pączki
Smak sławnych pączków z cukierni na Górczewskiej 15 poznałem - wstyd przyznać - zupełnie niedawno. A że są rzeczywiście wyśmienite, robione jeszcze według przepisu mistrza cukierniczego i jej założyciela Pana Zagoździńskiego to ustaliliśmy, że kiedyś trzeba będzie kupić kilka na deser do domu. No i pojechałem dzisiaj po ten słodki specjał i co się okazało? Nie ma! Już z daleka widać było, że taboret przed drzwiami nie stoi, a to oczywisty sygnał dla wtajemniczonych, że pączki się dziś już skończyły. Kierowany irracjonalną nadzieją podjechałem bliżej, ale utrwalony w wieloletniej tradycji znak nie kłamał. Nie ma taboretu, nie ma pączków!
Tam smaży się tylko tyle pączków, ile da się sprzedać w ciągu dnia - i fajrant. Pewnie gdyby było ich więcej, to i zarobek by był większy, ale nie wszystko wokół pieniądza się obraca. Dla właścicieli bardziej liczy się jakość i renoma, niż o zysk. Tu nigdy wczorajszego pączka nikomu nie sprzedadzą, są tylko świeże, albo wcale. No i jest też ten element, pewnej niedostępności, wyjątkowości tego produktu. Ja na przykład musiałem dziś obejść się smakiem.

Kartka na drzwiach: "Pączki sprzedane" © yurek55
Na tzw. "serku wolskim" zaczęli już budować. Docelowo ma tu stanąć 130-metrowy drapacz chmur a na zachód od niego - dwa niższe biurowce. Projektuje pracownia Kuryłowicza, który choć od pięciu już lat nie żyje, to nazwisko w branży nadal ma i zamówienia lecą.

Cyrk już tu nie stanie - inwestycja na "serku wolskim" © yurek55
Tam smaży się tylko tyle pączków, ile da się sprzedać w ciągu dnia - i fajrant. Pewnie gdyby było ich więcej, to i zarobek by był większy, ale nie wszystko wokół pieniądza się obraca. Dla właścicieli bardziej liczy się jakość i renoma, niż o zysk. Tu nigdy wczorajszego pączka nikomu nie sprzedadzą, są tylko świeże, albo wcale. No i jest też ten element, pewnej niedostępności, wyjątkowości tego produktu. Ja na przykład musiałem dziś obejść się smakiem.

Kartka na drzwiach: "Pączki sprzedane" © yurek55
Na tzw. "serku wolskim" zaczęli już budować. Docelowo ma tu stanąć 130-metrowy drapacz chmur a na zachód od niego - dwa niższe biurowce. Projektuje pracownia Kuryłowicza, który choć od pięciu już lat nie żyje, to nazwisko w branży nadal ma i zamówienia lecą.

Cyrk już tu nie stanie - inwestycja na "serku wolskim" © yurek55
- DST 8.70km
- Czas 00:29
- VAVG 18.00km/h
- Temperatura 17.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Trochę jak szczeciński Geldner, działający nieprzerwanie od 1946 roku... :) Przy najbliższej wizycie w Wa-wie muszę się tam wybrać.
michuss - 07:00 wtorek, 27 września 2016 | linkuj
No teraz to nie wiem kiedy wolne będę miała :((( tyle roboty że sobotą grożą !! :(((((
Katana1978 - 19:05 poniedziałek, 26 września 2016 | linkuj
Też kilka razy w cukierni pocałowałam klamkę ....Zrobiłeś mi smaka na nie, ale pojęcia nie mam kiedy miałabym po nie pojechać ...po 14.00 nie ma już szans....
Katana1978 - 16:53 poniedziałek, 26 września 2016 | linkuj
Komentuj