*Słońce rozleniwia*
Nie wiem czy to słońce, czy wczorajsze kilometry, ale nie bardzo chciało mi się jeździć dzisiaj. Aby opóźnić wyjście z domu zdecydowałem się wreszcie na wymianę napędu. Klucz z Hong Kongu spokojnie dał radę odkręcić nakrętkę mocującą kasetę, a łańcuch włożony do rurki doskonale zastąpił bacik. Nie sądziłem, że to takie proste. Nowy napęd trzeba było przetestować, a ja na szczęście miałem coś do załatwienia i to w trzech punktach Warszawy. Tak więc trochę tych kilometrów się uzbierało, ale generalnie dziś był dzień siedzenia i wygrzewania się na słoneczku, a nie kręcenia. Na przykład tu, na wale wiślanym...

Działki wzdłuż Jagiellońskiej © yurek55
...albo tutaj...

Cmentarz na Bródnie © yurek55
...wszystko jedno gdzie, aby nie jechać. Czasu miałem dużo, wiedziałem że zdążę, to po co się miałem spieszyć?

Chemiczne smugi nad Warszawą © yurek55

Chemitrails z Mostu Świętokrzyskiego © yurek55

Chwała saperom © yurek55
Przy wyjściu z Dworca Wschodniego, coś na pocieszenie dla przyjeżdżających do stolicy.

Jestem z miasta? © yurek55

Działki wzdłuż Jagiellońskiej © yurek55
...albo tutaj...

Cmentarz na Bródnie © yurek55
...wszystko jedno gdzie, aby nie jechać. Czasu miałem dużo, wiedziałem że zdążę, to po co się miałem spieszyć?

Chemiczne smugi nad Warszawą © yurek55

Chemitrails z Mostu Świętokrzyskiego © yurek55

Chwała saperom © yurek55
Przy wyjściu z Dworca Wschodniego, coś na pocieszenie dla przyjeżdżających do stolicy.

Jestem z miasta? © yurek55
- DST 59.00km
- Teren 3.00km
- Czas 03:34
- VAVG 16.54km/h
- Temperatura 26.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Chemiczne smugi? Jeśli to spaliny to wyłącznie para wodna , która kondensuje potem zamraża się a na końcu sublimuje. Dwutlenek węgla jest niewidoczny, jego punkt resublimacji jest niższy niż temperatura powietrza i nie widać go w smudze po przelocie samolotu. I para wodna i dwutlenek węgla są podstawą życia na naszej pięknej Ziemi,więc bez obaw.
teich - 20:51 wtorek, 16 września 2014 | linkuj
Na Bródnowski się da. Ale przy jego bardzo pokaźnych rozmiarach ma to całkiem sensowne podstawy.
oelka - 20:46 wtorek, 16 września 2014 | linkuj
Uuu jakoś smutkiem powiało .... ja ostatnio chciałam wjechać na cmentarz wojskowy - to mnie ochroniarz nie puścił.....nawet jak mu powiedziałam że będę szła na piechotę.
Katana1978 - 19:41 wtorek, 16 września 2014 | linkuj
Komentuj