Piątek, 31 stycznia 2014
Kategoria przed śniadaniem, Pływanie
Basen 1. Zaczynam pływać.
Wreszcie jakiś impuls zadziałał i wybrałem się - pierwszy raz w tym roku - na basen. Nie mogę jakoś w tym roku, wykrzesać w sobie motywacji do pływania, a pisząc otwarcie: nie umiem lenia wygonić z d... W ubiegłym roku w styczniu przepłynąłem 10 kilometrów, a w całym roku 59 - z założonych na początku roku stu. W tym roku nie poczyniłem żadnych zobowiązań, ani rowerowych, ani pływackich, bo nie umiem planować. Dystans rowerowy przekroczyłem dwukrotnie, a basenowy zrealizowałem w 60%, więc uznałem, że to nie ma sensu. A szkoda, bo w przypadku pływania to działało motywująco - przynajmniej do połowy roku. Ale skoro i tak wstaje rano, to chyba spróbuje choć raz w tygodniu się wybrać.
No w każdym razie dziś na basenie pojawiłem się przed śniadaniem i przed poranną toaletą, bo tę postanowiłem zrobić na pływalni, zawsze to jakaś korzyść - oszczędność wody w domu... W wodzie ludzi niewiele, najwyżej po dwie osoby na torze, spokojnie, bez tłoku i wyprzedzania przepłynąłem swój dystans, czas nieco gorszy niż powinien, ale na początek dobre i to.
Jak widać na zdjęciu, po godzinie dziewiątej jest w wodzie jeszcze mniej ludzi, ja z góry naliczyłem czworo pływających na ośmiu torach. Wcześniej to chyba ci, co przed pracą pływają robią frekwencję?
Woda - 28°C, powietrze - 27°C, na zewnątrz - minus 9°C.
PS. Może jeśli potraktuję ten wpis terapeutycznie i motywująco, to pojawią się i następne w tej kategorii? Oby.
PS. Może jeśli potraktuję ten wpis terapeutycznie i motywująco, to pojawią się i następne w tej kategorii? Oby.

- DST 1.50km
- Czas 00:44
- VAVG 2.05km/h
- Temperatura 27.0°C
- Aktywność Pływanie
Komentarze
Komentuj