Czwartek, 15 sierpnia 2013
Dwoma rowerami. Część pierwsza.
Tak jak wczoraj założyłem, pojechałem rano na Ursynów zabrać rower. Skoro stoi bezużytecznie w komórce i się kurzy, to trzeba go trochę przewietrzyć. Przy okazji chcę dokładnie sprawdzić, czy Deore XT rzeczywiście robi różnicę.
Pojechałem początkowo zwykłą drogą, czyli Wołoską i Rzymowskiego, ale potem zmieniłem zdanie i skręciłem w Cybernetyki. Potem jeszcze parę skrętów i w rezultacie trafiłem na jakieś zadupie i musiałem rower jakąś ścieżynką przeprowadzić do Stacji Okęcie. Potem przez tory i po schodach, górą nad S-2 do Wirażowej.

Tam też zobaczyłem, jak bardzo jestem popularny

Poruszony do głębi tym widokiem, ruszyłem w dalszą drogę. Za wiaduktem na Poleczki wzdłuż ogrodzenia lotniska poprowadzono drogę dla rowerów. Po przejechaniu kilkuset metrów, może kilometra, opony zabarwiły się od niej na ładny rdzawy kolor. Ciekawe, czy ten efekt się utrzyma? Potem musiałem wjechać na jezdnię i kierując się napisami jechałem w kierunku Ursynów i Terespol. No i na Ursynów zajechałem, ale do Terespola?! Za Puławską nie ma nic, więc nie bardzo wiem jak ta droga ma się połączyć z wylotówką na Terespol.
No ale ja przecież nie do Terespola jechałem, więc w końcu dojechałem.
Teraz kilka zdjęć porównawczych.




Tak, wiem, kierownicę już opuściłem, a siodełko zostawię jak jest, z tym nosem do góry. W końcu to nie mój rower, może jemu jest tak wygodnie?
Wracałem już innym rowerem, więc dla czystości sprawy, żeby zachować przebieg kilometrów na moim podstawowym rowerze, wpis ten obejmuje tylko jazdę w jedną stronę.
.
Pojechałem początkowo zwykłą drogą, czyli Wołoską i Rzymowskiego, ale potem zmieniłem zdanie i skręciłem w Cybernetyki. Potem jeszcze parę skrętów i w rezultacie trafiłem na jakieś zadupie i musiałem rower jakąś ścieżynką przeprowadzić do Stacji Okęcie. Potem przez tory i po schodach, górą nad S-2 do Wirażowej.

Z lewej stacja Okęcie, z prawej lotnisko Okęcie© yurek55
Tam też zobaczyłem, jak bardzo jestem popularny

Węzeł Okęcie na S-2© yurek55
Poruszony do głębi tym widokiem, ruszyłem w dalszą drogę. Za wiaduktem na Poleczki wzdłuż ogrodzenia lotniska poprowadzono drogę dla rowerów. Po przejechaniu kilkuset metrów, może kilometra, opony zabarwiły się od niej na ładny rdzawy kolor. Ciekawe, czy ten efekt się utrzyma? Potem musiałem wjechać na jezdnię i kierując się napisami jechałem w kierunku Ursynów i Terespol. No i na Ursynów zajechałem, ale do Terespola?! Za Puławską nie ma nic, więc nie bardzo wiem jak ta droga ma się połączyć z wylotówką na Terespol.
No ale ja przecież nie do Terespola jechałem, więc w końcu dojechałem.
Teraz kilka zdjęć porównawczych.

Aaa, rowery dwa© yurek55

Rower nie mój© yurek55

Rower mój© yurek55

Jeszcze raz rowery dwa© yurek55
Tak, wiem, kierownicę już opuściłem, a siodełko zostawię jak jest, z tym nosem do góry. W końcu to nie mój rower, może jemu jest tak wygodnie?
Wracałem już innym rowerem, więc dla czystości sprawy, żeby zachować przebieg kilometrów na moim podstawowym rowerze, wpis ten obejmuje tylko jazdę w jedną stronę.
.
- DST 19.00km
- Czas 00:53
- VAVG 21.51km/h
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Może malowali niedawno DDR, bo do tej pory nie farbował.
surf-removed - 19:41 piątek, 16 sierpnia 2013 | linkuj
Komentuj