Wpisy archiwalne w kategorii
> 100
| Dystans całkowity: | 55717.21 km (w terenie 775.00 km; 1.39%) |
| Czas w ruchu: | 2683:52 |
| Średnia prędkość: | 20.76 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 116.95 km/h |
| Suma podjazdów: | 93002 m |
| Suma kalorii: | 1144758 kcal |
| Liczba aktywności: | 492 |
| Średnio na aktywność: | 113.25 km i 5h 27m |
| Więcej statystyk | |
Sobota, 11 lipca 2026
Kategoria > 100
Wszyscy zmokli, a ja nie
Pojechałem aż do Kampinosu - w sensie miejscowości - bo to gwarantuje sto plus, bez konieczności dokręcania w mieście. Po wjechaniu w Puszczę, już na początku natrafiłem na przeszkodę w postaci dwóch koparek i dołu. Wygląda na to, że remontują jakiś przepust wodny, ale bokiem da się przeprowadzić rower, a w nagrodę aż do Sowiej Woli nie natrafiłem na żaden samochód. Zmodyfikowałem nieco drogę powrotną przypominając sobie przy okazji, dlaczego standardowo nie wybieram tych dróg, ale po dojechaniu do Wierszy wróciłen na utarte szlaki i przez Kaliszki, a potem Rolniczą dojechałem do Łomianek i do domu. Na ulicach mojej dzielnicy zastałem olbrzymie kałuże, a żona zapytała mnie, czy deszcz mnie nie złapał. Okazało się, że miałem szczęście.

"Wiarę praojców odnów na nowo Polski Królowo 1865 -2001" © yurek55

(...)do tych pół malowanych zbożem rozmaitem, pozłacanych pszenicą(...) © yurek55

Owies, o nim Wieszcz nie wspomniał w inwokacji © yurek55
Strava

"Wiarę praojców odnów na nowo Polski Królowo 1865 -2001" © yurek55

(...)do tych pół malowanych zbożem rozmaitem, pozłacanych pszenicą(...) © yurek55

Owies, o nim Wieszcz nie wspomniał w inwokacji © yurek55
Strava
-
- DST 110.80km
- Czas 05:11
- VAVG 21.38km/h
- VMAX 37.01km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 3392kcal
- Podjazdy 274m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 4 lipca 2026
Kategoria > 100
Trójkąt Kazuń - Leszno - Warszawa
Wróciłem do dystansów sto plus, choć nie wydawało mi się początkowo, że to się uda. Wyjechałem dość późno, do tego wiatr cały czas wiał jak w kieleckim, a ja nie miałem zaplanowanej i obliczonej trasy. Ale okazało się, że podjąłem w Czosnowie dobrą decyzję jazdy do Kazunia, co wydłużyło pętlę i dało oczekiwany wynik. Do tego jeszcze, w nagrodę, ostatnie trzydzieści kilometrów przejechałem z wiatrem w plecy i ponownie pobiłem rekordy na wczorajszych segmentach.
PS. Na poniższym zdjęciu zaskoczył mnie napis na tabliczce "NIE DOTYCZY PIESZYCH". Widziałem już na drogach rowerowych: "DOPUSZCZA SIĘ RUCH PIESZY", ale takiej nie.

Strava
PS. Na poniższym zdjęciu zaskoczył mnie napis na tabliczce "NIE DOTYCZY PIESZYCH". Widziałem już na drogach rowerowych: "DOPUSZCZA SIĘ RUCH PIESZY", ale takiej nie.

Strava
-
- DST 103.31km
- Czas 04:46
- VAVG 21.67km/h
- VMAX 50.11km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 3281kcal
- Podjazdy 369m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 23 czerwca 2026
Kategoria > 100
Kolorowo w Błoniu
Tym razem zmieniłem trasę do Leszna i nie pojechałem, jak zawsze, przez zachodnie wioski, a przez Komorów, Brwinów i Błonie. To trasa nieco dłuższa, gwarantująca dystans ponad sto kilometrów, bez konieczności dokręcania. Z Leszna przez kawałek Puszczy Kampinoskiej do Cząstkowa i przez Łomianki do Warszawy. Niestety majstrując w czasie jazdy przy Garminie, bo rozłączył się czujnik kadencji, nacisnąłem pauzę i uciekło dziewięć kilometrów. Dopiero w Pęcicach zauważyłem, że wciąż mam pięć kilometrów przejechane - zmyliło mnie, że prędkość pokazywał, a przyrostu dystansu, nie.

Kobierzec z kwiatów © yurek55

Kwietny dywan przy ratuszu w Błoniu © yurek55

Fontanna w Błoniu © yurek55

Fontanna w Brwinowie © yurek55

Droga w Michałowicach © yurek55

Tablica dla Jana Pawła II w Błoniu © yurek55
Strava

Kobierzec z kwiatów © yurek55

Kwietny dywan przy ratuszu w Błoniu © yurek55

Fontanna w Błoniu © yurek55

Fontanna w Brwinowie © yurek55

Droga w Michałowicach © yurek55

Tablica dla Jana Pawła II w Błoniu © yurek55
Strava
-
- DST 108.00km
- Czas 04:58
- VAVG 21.74km/h
- VMAX 37.66km/h
- Temperatura 28.0°C
- Kalorie 3030kcal
- Podjazdy 296m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 12 czerwca 2026
Kategoria > 100
Jeszcze raz trochę Kampinosu
Doszło, proszę państwa, do tego, że każda wycieczka poniżej stu kilometrów, budzi we mnie duży niedosyt. Czerwiec nie obfituje w wyjazdy, dzisiejszy jest dopiero piąty, ale za to dystans każdego z nich jest w pełni satysfakcjonujący. O dzisiejszej trasie mogę napisać, że przypomniałem sobie szutrową drogę Truskaw - Mariew i nic się nie zmieniło. Nadal jest bardzo nieprzyjazna dla opon szosowych, dziurawa i powybijana przez samochody, dodatkowo dziury wypełnione wodą po wczorajszym deszczu. Pewnie znowu minie rok, albo więcej, zanim znowu uznam, że warto sprawdzić jak się tamtędy jeździ. Reszta trasy bez niespodzianek, po dobrych asfaltach i w pięknych okolicznościach przyrody.

Droga Truskaw - Mariew © yurek55

To nie jest szuter! © yurek55

Wieś Wiersze © yurek55

Kościół w Wierszach © yurek55

Kościół w Wierszach © yurek55

Trasa S7 w Cząstkowie Maz. © yurek55

Miejsce zrzutu "Cichociemnych" upamiętnił Grom © yurek55
Strava

Droga Truskaw - Mariew © yurek55

To nie jest szuter! © yurek55

Wieś Wiersze © yurek55

Kościół w Wierszach © yurek55

Kościół w Wierszach © yurek55

Trasa S7 w Cząstkowie Maz. © yurek55

Miejsce zrzutu "Cichociemnych" upamiętnił Grom © yurek55
Strava
-
- DST 106.53km
- Czas 05:08
- VAVG 20.75km/h
- VMAX 37.87km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 3257kcal
- Podjazdy 285m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 10 czerwca 2026
Kategoria > 100
Trochę Kampinosu
W odróżnieniu od wczorajszego dnia, dziś jazda była lekka, łatwa i przyjemna. Przejechałem więcej kilometrów w czasie o pół godziny krótszym i chyba to zasługa temperatury o dwadzieścia stopni niższej niż wczoraj. Dystans też zadowalający, trasa z grubsza zgodna z założeniami, choć jak teraz patrzę na mapę, to mógłbym pojechać nieco inaczej i wrócić wcześniej. Miałem na piętnastą umówioną wizytę i byłem w lekkim niedoczasie, ale wszystko poszło dobrze.

Kolejny etap przebudowy S7 © yurek55

Rozbudowa odcina S7 Kiełpin- Czosnów © yurek55
Strava

Kolejny etap przebudowy S7 © yurek55

Rozbudowa odcina S7 Kiełpin- Czosnów © yurek55
Strava
-
- DST 112.68km
- Czas 04:59
- VAVG 22.61km/h
- VMAX 48.38km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 3532kcal
- Podjazdy 267m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
CCCC - Czersk, Coniew, Czaplin, Czachówek
Tydzień przerwy od roweru nie zrobił mi dobrze, od samego początku jechało się ciężej i wolniej niż zwykle. Ale skoro zaplanowałem sobie dystans sto plus, to musiałem odjechać wystarczająco daleko, dziś padło na Czersk. Po drodze oczywiście Gassy, Góry Kalwaria, czyli trasa bardzo standardowa, z jednym małym wyjątkiem. Zrezygnowałem z podjazdu "górą płaczu", czyli Lipkowską na rzecz łagodniejszego podjazdu w Kaczym Dole i jazdy drogą wojewódzką 724. W kultowej kawiarni rowerowej tym razem uzupełniłem tylko wodę w bidonie i udałem się do Czerska. Po krótkim foto-stopie pod zamkiem, zjechałem na dół i wzdłuż Wisły pojechałem na południe, by w miejscowości w nazwie nomen omen, Podgóra, zaliczyć kolejny podjazd, do drugiego C, czyli Coniewa. (Nie mylić z marszałkiem Koniewem, tym, co Kraków ocalił.😂) Jak już wdrapałem się na górę, to dalej już spokojnie, pośród sadów dojechałem do Czaplina, potem Sobików, Czachówek, Zalesie Górne, Piaseczno i dom.

Wilanówka © yurek55

Jeziorka © yurek55

Prom odbija od przystani © yurek55

Obory © yurek55

Przystanek © yurek55

Pierwsze "C" - Czersk © yurek55

"468" tablica kilometrowa Wisły w Borkach © yurek55

Przy Wiśle © yurek55

Pośród sadów © yurek55

36,8°C, czyli cieplutko © yurek55
Strava

Wilanówka © yurek55

Jeziorka © yurek55

Prom odbija od przystani © yurek55

Obory © yurek55

Przystanek © yurek55

Pierwsze "C" - Czersk © yurek55

"468" tablica kilometrowa Wisły w Borkach © yurek55

Przy Wiśle © yurek55

Pośród sadów © yurek55

36,8°C, czyli cieplutko © yurek55
Strava
-
- DST 109.17km
- Czas 05:27
- VAVG 20.03km/h
- VMAX 46.94km/h
- Temperatura 32.0°C
- Kalorie 3263kcal
- Podjazdy 398m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Promem przez Wisłę
Z profilu na Fb dowiedziałem się, że wczoraj ruszył prom przez Wisłę i w te pędy pojechałem sprawdzić, jak to będzie w tym roku. Na przystań dotarłem od strony Karczewa, bo zawsze robię to od Gassów i potem muszę jechać mostem w Górze Kalwarii, czego nie lubię. A tak mogłem pojechać drogami Republiki Rowerowej Gassy i w nagrodę jeszcze podjechać sobie Lipkowską. ;) Reszta drogi trasą znaną i wielokrotnie już przejechaną, bez niespodzianek i emocji.

Łachy wiślane © yurek55

Fotka z mostu Anny Jagiellonki © yurek55

Czyżby przystań? © yurek55

Jednostka pływająca o przeznaczeniu nieznanym © yurek55

Na promie © yurek55

Dobijamy © yurek55

Pierwszy rejs w tym roku © yurek55

Kolarski mural, wiadomo gdzie © yurek55

Przed kawiarnią, wiadomo gdzie © yurek55
Strava

Łachy wiślane © yurek55

Fotka z mostu Anny Jagiellonki © yurek55

Czyżby przystań? © yurek55

Jednostka pływająca o przeznaczeniu nieznanym © yurek55

Na promie © yurek55

Dobijamy © yurek55

Pierwszy rejs w tym roku © yurek55

Kolarski mural, wiadomo gdzie © yurek55

Przed kawiarnią, wiadomo gdzie © yurek55
Strava
-
- DST 112.67km
- Czas 05:27
- VAVG 20.67km/h
- VMAX 51.26km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 3439kcal
- Podjazdy 389m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 czerwca 2026
Kategoria > 100, squadrathinos
Sprzedaj krowy, sprzedaj konie...
Nie miałem zaplanowanej trasy, z wyjątkiem ogólnego kierunku początkowego, czyli na zachód. Podczas jazdy kilka razy zmieniałem decyzje, aby nie jeździć wciąż tymi samymi drogami i aplikacja Wanderer naliczyła mi trzydzieści dwa nowe kilometry. Wpadło też czterdzieści osiem nowych squadrathinos. Niestety parę razy pojechałem nie tam gdzie chciałem, ale summa summarum jestem zadowolony z wycieczki.
A teraz wyjaśnienie tytułu. W Błoniu na rynku jest pomnik zegarka, bo miasto to słynęło kiedyś z fabryki czasomierzy. Nota bene mój pierwszy, komunijny zegarek Delfin, też pochodził z Błonia. Produkcja odbywała się na licencji radzieckiej i na radzieckich podzespołach, więc jakość nie była najwyższa, tak że szybko ulica ukuła ten wierszyk:

Zegarek marki Błonie © yurek55

Fontanna i ratusz w Błoniu © yurek55

Oryginalna brama i mural w Wiktorowie © yurek55

Rzeka Utrata © yurek55

XVII-wieczny drewniany kościół w Żukowie © yurek55

Trak Królewski w Wojcieszynie nadal rozgrzebany © yurek55
Strava
A teraz wyjaśnienie tytułu. W Błoniu na rynku jest pomnik zegarka, bo miasto to słynęło kiedyś z fabryki czasomierzy. Nota bene mój pierwszy, komunijny zegarek Delfin, też pochodził z Błonia. Produkcja odbywała się na licencji radzieckiej i na radzieckich podzespołach, więc jakość nie była najwyższa, tak że szybko ulica ukuła ten wierszyk:
Sprzedaj krowy, sprzedaj konie
Kup zegarek marki Błonie
Części ruskie, majster złodziej
A zegarek gówno chodzi!
Kup zegarek marki Błonie
Części ruskie, majster złodziej
A zegarek gówno chodzi!

Zegarek marki Błonie © yurek55

Fontanna i ratusz w Błoniu © yurek55

Oryginalna brama i mural w Wiktorowie © yurek55

Rzeka Utrata © yurek55

XVII-wieczny drewniany kościół w Żukowie © yurek55

Trak Królewski w Wojcieszynie nadal rozgrzebany © yurek55
Strava
-
- DST 109.92km
- Czas 05:28
- VAVG 20.11km/h
- VMAX 35.14km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 3323kcal
- Podjazdy 314m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 30 maja 2026
Kategoria > 100
Trochę Kampinosu
Początek trasy improwizowany, ale ogólny zarys miałem ustalony w głowie. Najpierw na zachód, a potem przez Puszczę do Czosnowa i powrót przez Łomianki. W Ożarowie podkusiło mnie na chwilę szukać kwadracików, ale szybko się otrząsnąłem, bo to by mi zepsuło dystans i prędkość. Zamknąłem więc mapę na telefonie i dalej już jechałem na pamięć, znanymi i wielokrotnie przejechanymi drogami. Pogoda dobra, wiatr nieprzeszkadzający, prowiantu i picia w bidonach wystarczyło do samego domu.
PS. 5000 km w tym roku już jest.

Droga w Kampinosie © yurek55

Kościół w kampinoskiej wsi Wiersze © yurek55

Kontrola czasu w Borzęcinie © yurek55

Tu mieszkał Janusz Kusociński (Ożarów) © yurek55

Autor © yurek55
Strava
PS. 5000 km w tym roku już jest.

Droga w Kampinosie © yurek55

Kościół w kampinoskiej wsi Wiersze © yurek55

Kontrola czasu w Borzęcinie © yurek55

Tu mieszkał Janusz Kusociński (Ożarów) © yurek55

Autor © yurek55
Strava
-
- DST 107.68km
- Czas 04:40
- VAVG 23.07km/h
- VMAX 37.44km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 3464kcal
- Podjazdy 327m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 21 maja 2026
Kategoria > 100
Borzęcin rozkopany a Izabelin skończony
Nie miałem żadnego planu na dziś, więc pojechałem najpierw na zachód do Borzęcina, a po drodze okazało się, że powinienem pojechać do Piaseczna. Stąd taki nieoczywisty ślad trasy. Jechało się gorzej niż ostatnie dwa dni, ale dramatu nie było.

Izabelin już ukończony © yurek55

Trakt Królewski roboty drogowe © yurek55

Trakt Królewski © yurek55

Staw w Borzęcinie © yurek55

Borzęcin, na zegarze godzina do tyłu © yurek55

Ferrari © yurek55
Strava

Izabelin już ukończony © yurek55

Trakt Królewski roboty drogowe © yurek55

Trakt Królewski © yurek55

Staw w Borzęcinie © yurek55

Borzęcin, na zegarze godzina do tyłu © yurek55

Ferrari © yurek55
Strava
-
- DST 103.51km
- Czas 05:05
- VAVG 20.36km/h
- VMAX 39.46km/h
- Temperatura 26.0°C
- Kalorie 3130kcal
- Podjazdy 313m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze

































