Wtorek, 13 listopada 2012
Do banku
Pojechałem tam bez wielkich nadziei i się nie zawiodłem.:) Niczego się nie dowiedziałem, procedury bankowe zabraniają udzielania osobom postronnym, nawet tak niewinnych informacji jak numer rachunku. W tamta stronę pojechałem do tunelu przy zachodnim i Kasprzaka, z powrotem Kolejową i Tunelową do zachodniego i podziemnym przejściem pod torami do Jerozolimskich. Nie ma już w przejściu podziemnym straganów z książkami i starymi tygodnikami, choć szału z remontem podziemia nie zauważyłem. Tak więc sprzedający i ich stragany,naprawdę nie zburzyliby tej nowej estetyki dworcowej. No ale...
Na tak krótką trasę pojechałem w cywilnych ciuchach, bez kasku, plecaka itp., nogawkę związałem paskiem od przypinania opon na bagażniku samochodowym. Nie zmęczyłem się, nie spociłem, nie najeździłem się.
Na tak krótką trasę pojechałem w cywilnych ciuchach, bez kasku, plecaka itp., nogawkę związałem paskiem od przypinania opon na bagażniku samochodowym. Nie zmęczyłem się, nie spociłem, nie najeździłem się.
- DST 10.00km
- Czas 00:30
- VAVG 20.00km/h
- Temperatura 8.0°C
- Sprzęt Wheeler
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie wiem, czy numer rachunku to taka niewinna informacja ;)
Hipek - 10:11 piątek, 16 listopada 2012 | linkuj
Komentuj