Czwartek, 31 marca 2011
Na Kruczą i z powrotem
Pojechałem jedynie odebrać kurtkę od Renaty, może się przydać nad morzem. Jazda częściowo chodnikiem, częściowo jezdnią. Przejazdem zahaczyłem o Halę na Koszykach, miejsce sentymentalne. Obok niej na Koszykowej 59 się urodziłem i mieszkałem przez 12 lat. Niestety hala jak była zburzona, tak jest nadal i nic się tam nie dzieje.
- DST 8.00km
- Czas 00:36
- VAVG 13.33km/h
- VMAX 23.00km/h
- Temperatura 20.0°C
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Obawiam się, że inwestorowi starczyło funduszy na zburzenie hali a teraz szuka jelenia na pusty plac. Problem, że wydano warunki zabudowy wg których hala ma być odbudowana. Jezu, jak ja nienawidzę konserwatora zabytków za to, że na to pozwoliła. Głupia prukwa, która bardziej kocha swoje stanowisko niż zabytki...
p.s. Witam w rowerowym gronie :) lavinka - 19:22 niedziela, 10 kwietnia 2011 | linkuj
Komentuj
p.s. Witam w rowerowym gronie :) lavinka - 19:22 niedziela, 10 kwietnia 2011 | linkuj