Ostatnie koszenie
Dziś też najpierw pojechaliśmy na cmentarz, tym razem na Wólkę, a dopiero potem wybrałem się na rower. Ponieważ miałem w planie skosić mały trawniczek u córki, to akurat zanim zajechałem, to już rosa zdążyła przeschnąć. Wracając znów nie pojechałem tą samą drogą i znów znalazłem się przy S2, co wcale nie było moim zamiarem, ale czasem tak bywa. Powrotna droga okazała się o trzy kilometry dłuższa.

Wisła z Mostu Anny Jagiellonki © yurek55
Strava

Wisła z Mostu Anny Jagiellonki © yurek55
Strava
-
- DST 53.70km
- Czas 02:39
- VAVG 20.26km/h
- VMAX 49.03km/h
- Temperatura 9.0°C
- Kalorie 1779kcal
- Podjazdy 195m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj
























