Akcja na Wiśle
Pod koniec kwietnia objeżdżałem okolice Płońska polując na kwadraty i jeden z nich ominąłem. Jakoś tak podświadomie mnie to męczyło i korzystając z dobrych wiatrów pojechałem po tego ostańca na daleki północny - zachód. Powrót zaplanowałem pociągiem z Nasielska zakładając, że dwa dni pod rząd ten sam pociąg nie będzie się spóźniał, no i chciałem dać szansę Kolejom Mazowieckim na rehabilitację. Wyjechałem rano, jeszcze przed upałem i jechało mi się dobrze, sprawnie, bez przestojów i sporo szybciej niż zakładałem. W pewnym momencie zacząłem przeliczać czas i kilometry do celu i wyszło mi, że mam szansę zdążyć na wcześniejszy pociąg. Z każdym mijającym kilometrem utwierdzałem się w swoim przekonaniu i nawet kiepskie asfalty nie odbierały mi tej nadziei. Nie bez znaczenia był sprzyjający wiatr i na jego skrzydłach dotarłem do stacji. Zdążyłem jeszcze nalać wody do bidonu w dworcowej toalecie, bo dwa bidony w tym upale to za mało i równo z wejściem na peron pojawił się pociąg. Synchronizacja idealna.
Pewnie zapas czasowy miałbym większy, gdyby nie zaintrygował mnie widok łódki Państwowej Służby Hydrologicznej, która utknęła na mieliźnie. Było w niej trzy osoby i jak mniemam, robili jakieś pomiary na Wiśle. Gdy przyjechałem na most jeden z załogantów próbował bosakiem zepchnąć ją na głębszą wodę, ale nie dał rady. Oddał bosak koledze, założył wodery, stanął na płyciźnie i we dwóch jakoś sobie radzili. Trzeci załogant cały czas operowałajakimś przyrządem na małej tratwie, nie wypuszczając jej z ręki. Tak naprawdę nie wiem jak skończyła się akcja, bo czas uciekał, a ja miałem kupę kilometrów do przejechania. Dopiero teraz po dużym powiększeniu i zapytaniu AI zrozumiałem, co widziałem. :)
Max square: 61x61 (bez zmian)
Max cluster: 4254 (+4)
Total tiles: 7340 (+1)

Wisła w Zakroczymiu © yurek55

Na mieliźnie © yurek55

Pomiary na wodzie © yurek55

Pająk © yurek55
Strava
Pewnie zapas czasowy miałbym większy, gdyby nie zaintrygował mnie widok łódki Państwowej Służby Hydrologicznej, która utknęła na mieliźnie. Było w niej trzy osoby i jak mniemam, robili jakieś pomiary na Wiśle. Gdy przyjechałem na most jeden z załogantów próbował bosakiem zepchnąć ją na głębszą wodę, ale nie dał rady. Oddał bosak koledze, założył wodery, stanął na płyciźnie i we dwóch jakoś sobie radzili. Trzeci załogant cały czas operowałajakimś przyrządem na małej tratwie, nie wypuszczając jej z ręki. Tak naprawdę nie wiem jak skończyła się akcja, bo czas uciekał, a ja miałem kupę kilometrów do przejechania. Dopiero teraz po dużym powiększeniu i zapytaniu AI zrozumiałem, co widziałem. :)
Max square: 61x61 (bez zmian)
Max cluster: 4254 (+4)
Total tiles: 7340 (+1)

Wisła w Zakroczymiu © yurek55

Na mieliźnie © yurek55

Pomiary na wodzie © yurek55

Pająk © yurek55
Strava
-
- DST 118.21km
- Czas 05:28
- VAVG 21.62km/h
- VMAX 51.84km/h
- Temperatura 26.0°C
- Kalorie 3726kcal
- Podjazdy 471m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj
























