Niedziela, 30 sierpnia 2026
Kategoria przed śniadaniem, 50-100
Przed śniadaniem
Niedzielny ranek tak ciepły i bezchmurny, że grzechem byłoby wylegiwać się w łóżku. Wstałem więc nie zwlekając, w biegu zjadłem banana żeby nie być całkiem na czczo i po kilkunastu minutach byłem na zewnątrz. Krótka rozkminka, w którą stronę jechać i wybrałem trasę tę samą, co w ubiegła niedzielę. Chciałem sprawdzić kolejny jej wariant, czyli nie skręcać na Falenty, tylko jechać prosto. Zaspokoiłem swą ciekawość o tyle, że wiem iż dzisiejsza trasa była o kilometr i sto metrów dłuższa. :) A wydawało mi się, że będzie to o wiele dalsza droga.
PS. Poznałem nowe określenie w budownictwie "zabudowa łanowa", dotyczy ono budowy osiedli w szczerym polu. Południowe obrzeża Warszawy obfitują w ten rodzaj zabudowy.

Zabudowa łanowa w Podolszynie © yurek55
Strava
PS. Poznałem nowe określenie w budownictwie "zabudowa łanowa", dotyczy ono budowy osiedli w szczerym polu. Południowe obrzeża Warszawy obfitują w ten rodzaj zabudowy.

Zabudowa łanowa w Podolszynie © yurek55
Strava
-
- DST 58.66km
- Czas 02:44
- VAVG 21.46km/h
- VMAX 43.85km/h
- Temperatura 22.0°C
- Kalorie 1800kcal
- Podjazdy 193m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj
























