Sobota, 8 sierpnia 2026
Kategoria > 100
Powrót do jeżdżenia
Dałem ten tytuł nie z powodu jakiejś długiej przerwy, bo te bywały dłuższe, ale dlatego, że dziś naprawdę jechałem. Ostatnio mojego kręcenia pedałami jazdą nie można nazwać, a ja nie mogłem znaleźć powodu aż tak słabej wydolności. Na szczęście dziś po tamtym kryzysie nie ma już śladu, a z dzisiejszego tempa jazdy jestem wreszcie zadowolony. Nawet udało się pobić na ważnym segmencie Stravy rekord życiowy i to w końcówce, na bulwarach wiślanych, wśród spacerowiczów i rowerzystów.
Pogoda wreszcie akceptowalna, tropikalne upały przestały dawać się we znaki, wracamy do normalności.
Chciałem kontrolę czasu zrobić, ale nie wiem, czy to piąta rano, czy po południu na kościelnym zegarze. Na moim była 12:15 :)

Kościół w Borzęcinie © yurek55

Cząstków Mazowiecki © yurek55

Przebudowa S7 © yurek55
Strava
Pogoda wreszcie akceptowalna, tropikalne upały przestały dawać się we znaki, wracamy do normalności.
Chciałem kontrolę czasu zrobić, ale nie wiem, czy to piąta rano, czy po południu na kościelnym zegarze. Na moim była 12:15 :)

Kościół w Borzęcinie © yurek55

Cząstków Mazowiecki © yurek55

Przebudowa S7 © yurek55
Strava
-
- DST 103.48km
- Czas 04:55
- VAVG 21.05km/h
- VMAX 38.16km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 3150kcal
- Podjazdy 316m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Tak, ale nie w systemie korporacyjnym, zero nadzoru. Nikt nie sprawdzał, czy pracuję godzinę czy dwanaście.
lavinka - 22:30 niedziela, 9 sierpnia 2026 | linkuj
Nie etat, zlecenie ale jednak stała praca 4 dni w tygodniu 8-16 (najgorsze jest wstawanie rano, zieew). Z moich zdalnych klientów za dużo osób przeszło na emeryturę i musiałam poszukać bardziej przewidywalnej zarobkowo pracy, zwłaszcza że ostatnio ceny powariowały. No i musze płacić czesne za szkołę Kluski w Hameryce, za jej lekarza prywatnego i się schodzi. W ogóle to finansowo nawet jesteśmy teraz powyżej naszych potrzeb i mogłabym jeszcze mniej pracować, ale praca mi się trafiła taka fajna, w architekturze, przy zabytkach, w miłej atmosferze, że szkoda mi ją rzucać. Tym bardziej że mam ją blisko od domu i nie tracę kasy na pociąg do Wwy. 18 lat byłam na zdalnym, dasz wiarę?
lavinka - 08:44 niedziela, 9 sierpnia 2026 | linkuj
No to fajnie że kryzys minął i to od razu z powrotem z mocnego kopyta :)
Marecki - 20:35 sobota, 8 sierpnia 2026 | linkuj
To co ja mam powiedzieć? Zmiana pracy na stacjonarną praktycznie wybiła moją jazdę rowerem do zera. Zwyczajnie jest bardziej męcząca i po pracy mam ochotę już tylko leżeć, albo góra spacerować. A do pracy mam za blisko, by jeździć rowerem, no po prostu nie chce mi się jechać 1,5km w jedną stronę. Poza tym tam gdzie pracuję, nie bardzo gdzie mam trzymać rower, a kradną straszliwie.
lavinka - 19:46 sobota, 8 sierpnia 2026 | linkuj
Komentuj
























