Sobota, 11 lipca 2026
Kategoria > 100
Wszyscy zmokli, a ja nie
Pojechałem aż do Kampinosu - w sensie miejscowości - bo to gwarantuje sto plus, bez konieczności dokręcania w mieście. Po wjechaniu w Puszczę, już na początku natrafiłem na przeszkodę w postaci dwóch koparek i dołu. Wygląda na to, że remontują jakiś przepust wodny, ale bokiem da się przeprowadzić rower, a w nagrodę aż do Sowiej Woli nie natrafiłem na żaden samochód. Zmodyfikowałem nieco drogę powrotną przypominając sobie przy okazji, dlaczego standardowo nie wybieram tych dróg, ale po dojechaniu do Wierszy wróciłen na utarte szlaki i przez Kaliszki, a potem Rolniczą dojechałem do Łomianek i do domu. Na ulicach mojej dzielnicy zastałem olbrzymie kałuże, a żona zapytała mnie, czy deszcz mnie nie złapał. Okazało się, że miałem szczęście.

"Wiarę praojców odnów na nowo Polski Królowo 1865 -2001" © yurek55

(...)do tych pół malowanych zbożem rozmaitem, pozłacanych pszenicą(...) © yurek55

Owies, o nim Wieszcz nie wspomniał w inwokacji © yurek55
Strava

"Wiarę praojców odnów na nowo Polski Królowo 1865 -2001" © yurek55

(...)do tych pół malowanych zbożem rozmaitem, pozłacanych pszenicą(...) © yurek55

Owies, o nim Wieszcz nie wspomniał w inwokacji © yurek55
Strava
-
- DST 110.80km
- Czas 05:11
- VAVG 21.38km/h
- VMAX 37.01km/h
- Temperatura 23.0°C
- Kalorie 3392kcal
- Podjazdy 274m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj
























