Niedziela, 10 maja 2026
Kategoria 50-100, przed śniadaniem
Nie ma to jak piachy z rana
Niedzielna przejażdżka przed śniadaniem nigdy nie przynosiła żadnych niespodzianek. Wybieram zawsze znane trasy o długości 40 - 50 kilometrów i wracam o czasie na śniadanie. A dziś, choć widziałem znak zakazu i znak robót drogowych, to beztrosko je zignorowałem wiedząc, że rowerem zawsze da się przejechać.
No to tym razem się nie dało!

Droga Falenty - Raszyn © yurek55

Droga Raszyn - Falenty © yurek55

Głaz pamięci pątników idących w 304 pielgrzymkach w latach 1711-2014 odpoczywających w lesie sękocińskim © yurek55
Strava
No to tym razem się nie dało!

Droga Falenty - Raszyn © yurek55

Droga Raszyn - Falenty © yurek55

Głaz pamięci pątników idących w 304 pielgrzymkach w latach 1711-2014 odpoczywających w lesie sękocińskim © yurek55
Strava
-
- DST 54.49km
- Czas 02:54
- VAVG 18.79km/h
- VMAX 37.58km/h
- Temperatura 17.0°C
- Kalorie 1610kcal
- Podjazdy 200m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj
























