Czwartek, 20 lutego 2025
Kategoria 50-100, bieda-gravel
Zachodnie wioski
Luty jest bardzo słabym miesiącem pod względem kilometrów i choć pisałem już, dlaczego, to jakieś bóle czy wnuczka, nie tłumaczą wszystkiego. Nawet to, że jest ślisko i że boję się jeździć, to też nie jest cała prawda. Istotnym tego powodem jest moje nastawienie, czyli to, co nasza mistrzyni Eliza nazywa niechcemisie, albo niechceMiś. Tylko jej lenistwo daje 2700 km do tej pory, a mnie..., szkoda gadać! Pomyślałem więc, że trzeba się poprawić i zacząć jednak coś jeździć. Dziś kilometrów może i niezbyt dużo, ale widzę, że jest potencjał i chęć na więcej. Luty jeszcze się nie skończył...

Z Wiktorowa do Zaborowa, słabo © yurek55

Borzęcin Duży © yurek55

Paluch: "Nad jeziorko... na gliniankę jedziemy rybkę złowić na Wigilię." © yurek55

Z Wiktorowa do Zaborowa, słabo © yurek55

Borzęcin Duży © yurek55

Paluch: "Nad jeziorko... na gliniankę jedziemy rybkę złowić na Wigilię." © yurek55
-
- DST 60.62km
- Czas 03:08
- VAVG 19.35km/h
- VMAX 29.37km/h
- Temperatura 1.0°C
- Kalorie 1716kcal
- Podjazdy 93m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj