Poniedziałek, 17 lutego 2025
Kategoria <50
Po przerwie, po mieście
Od ostatniego wpisu, a więc i od ostatniej jazdy, minęło równo dwa tygodnie. i należy się czytelnikom - jeśli jeszcze tacy pozostali ;) - wyjaśnienie. A właściwie piszę sobie dla pamięci. Otóż znowu odezwała się część lędźwiowa mojego kręgosłupa, skutecznie mnie unieruchamiając na tydzień. Drugi tydzień zajęła nam wnuczka, którą gościliśmy w ferie - i ot cała tajemnica. Dziś już wreszcie mogłem wsiąść na rower, ale rano było minus dziesięć i wolałem trochę odczekać.
O trasie nie ma co pisać, może tylko to, że odwiedziłęm Adama w nowej-starej pracy w Krossie na Jana Kazimierza.
O trasie nie ma co pisać, może tylko to, że odwiedziłęm Adama w nowej-starej pracy w Krossie na Jana Kazimierza.
-
- DST 21.13km
- Czas 01:19
- VAVG 16.05km/h
- VMAX 24.12km/h
- Temperatura 2.0°C
- Kalorie 619kcal
- Podjazdy 41m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
w 2017 roku pękły mi trzy kręgi leźdzwiowe, więc znam ten temat z autopsji. Mi pomogła zmiana pozycji z pochylonej (góral) na wyprostowaną (trekking), dlatego w ogóle jeżdżę. No i miałem też parę lat temu zabieg cementowania kręgosłupa. Życzę zdrówka i mam nadzieję że to nic poważnego.
Marecki - 11:34 środa, 19 lutego 2025 | linkuj
Komentuj