Świeży asfalt i pomroczność jasna
Kolejny raz wybrałem się porannym pociągiem do Nasielska by stamtąd wyruszyć na podbój nieodkrytych kwadratów, Niestety tym razem nie udało się powiększyć stanu posiadania, a to za przyczyną niefrasobliwego wjechania na zamknięty odcinek drogi i oklejenia opon świeżym asfaltem. Wytłumaczyć mogę to tylko tytułową pomrocznością. Chwilę później przykleiły się patyki, kamyki i wszystko co popadnie i dalsza jazda stawała groziła uszkodzeniem opony. Zeskrobywanie warstwy asfaltu i żwiru do niego przyklejonego, przy pomocy łyżki do opon i paznokci, było zajęciem mozolnym, niewdzięcznym i czasochłonnym. Powtarzałem tę operację czterokrotnie, przy czym później użyłem do tego patyków po lodach i zeszło mi się przy tym w sumie chyba z dwie godziny. A i tak dopiero użycie, już w domu, rozpuszczalniku, pozwoliło usunąć resztki przyklejonego asfaltu. Dobrze, że pogoda była ładna i miałem dużo czasu, żeby się z tym, bawić. Niemniej przednia opona wylądowała i tak na śmietniku, jakiś kamyczek zrobił głęboką dziurkę i nie chciałem ryzykować niespodzianki w trasie.

Most na Narwi w Zegrzu © yurek55

Zalew Zegrzyński © yurek55
https://www.strava.com/activities/9781020916

Most na Narwi w Zegrzu © yurek55

Zalew Zegrzyński © yurek55
https://www.strava.com/activities/9781020916
-
- DST 68.18km
- Czas 03:48
- VAVG 17.94km/h
- VMAX 33.57km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1980kcal
- Podjazdy 209m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Ło, takiej przygody to jeszcze nie miałem! Owszem zdarzyło mi się jechać po ciepłym asfalcie, gdy przepychaliśmy się trawiastym poboczem obok ekipy kładącej asfalt i jeden z robotników powiedział, że tu już możemy wrócić na drogę... sami byśmy nie zaryzykowali.
meteor2017 - 20:35 sobota, 9 września 2023 | linkuj
Komentuj