Kurierowo na Bródno + dętka nad Wisłą
Trafiła się dobra okazja wsiąść na rower, więc skorzystałem i pojechałem do szwagierki z misją kawową. To znaczy zawiozłem jej ulubioną kawę, której u siebie nie mogła dostać. Kolejny raz wybrałem sobie zjazd Agrykolą i trasę nad Wisłą, choć dziś właśnie tam złapałem gumę. Ale widocznie było mi to pisane i trasa nie miała nic wspólnego z tą ostrą blaszką, która dostała się aż do wnętrza opony. Do tego mogłem wygodnie rozłożyć graty na ławce, miałem gdzie oprzeć rower, czyli w sumie dobrze się złożyło. :) Wracając przez Żoliborz zboczyłem z drogi i na Chomiczówce, na Księżycowej, wpakowałem się w kocie łby i wiejskie chałupy, w tym jedna jedna drewniana - i to zamieszkała. Do Powstańców przebijałem się kilkaset metrów po błotnistych bezdrożach i raczej o tej porze nie polecam tej drogi.
Kolano raczej nie boli.

Podpory mostowe © yurek55

Most Gdański © yurek55

Widok z Mostu Grota © yurek55

Most "Grota" © yurek55

Drewniany dom na Chomiczówce© yurek55
https://www.strava.com/activities/8565472261
Kolano raczej nie boli.

Podpory mostowe © yurek55

Most Gdański © yurek55

Widok z Mostu Grota © yurek55

Most "Grota" © yurek55

Drewniany dom na Chomiczówce© yurek55
https://www.strava.com/activities/8565472261
-
- DST 50.93km
- Czas 02:54
- VAVG 17.56km/h
- VMAX 44.39km/h
- Temperatura 1.0°C
- Kalorie 1425kcal
- Podjazdy 114m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Nie ma jeszcze komentarzy. Komentuj