Środa, 24 sierpnia 2022
Kategoria <50
Zgubiony telefon i zerwana linka, ale wszystko dobrze się skończyło
Niezbyt udana ta dzisiejsza wycieczka rowerowa i sporo nerwów mnie kosztowała. Upadek przy omijaniu szlabanu zagradzającym wjazd do lasu na Bemowie, nie miał konsekwencji zdrowotnych, czy sprzętowych, ale wypadł mi z uchwytu telefon. Zorientowałem się dopiero po dziesięciu kilometrach i jadąc z powrotem na miejsce tego zdarzenia miałem o czym myśleć. Na szczęście leżał w trawie i czekał na mnie. Po tej przygodzie odechciało mi się jeździć, ale to jeszcze nie był koniec. Na Obozowej strzeliła mi linka od przedniej przerzutki i do dyspozycji został mi najmniejszy tryb. Dopiero na tym przełożeniu okazało się, że łańcuch jest nieco za długi i jazda wymagała dużej delikatności w kręceniu. Jakoś udało mi się dotoczyć te parę kilometrów do serwisu koło domu i pan mi na miejscu założył nową linkę. Czyli happy end.

Pułapka © yurek55

Towarowy w leie © yurek55

Pułapka © yurek55

Towarowy w leie © yurek55
- DST 42.44km
- Czas 02:04
- VAVG 20.54km/h
- VMAX 36.82km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1290kcal
- Podjazdy 52m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Wszystko dobre, co się dobrze kończy!
A towarowy wozi złom do huty, wraca pusty jolapm - 15:07 piątek, 26 sierpnia 2022 | linkuj
Komentuj
A towarowy wozi złom do huty, wraca pusty jolapm - 15:07 piątek, 26 sierpnia 2022 | linkuj