Kiedy łapiesz snejka i dowiadujesz się, że wozisz dziurawą dętkę zapasową, a do łatek skończył się klej w tubce
Po dłuższej przerwie wybrałem się w niedzielny poranek na przedśniadaniową trasę po trójkącie. Trasa znana do bólu, z nowości - skończony remont i nowy asfalt na ulicy Ruczaj. Tym razem z powodu niedoczasu do samego centrum Piaseczna nie dojechałem, tylko skręciłem w Puławską i drogą dla rowerów dojechałem na Ursynów. Na ulicy Poleczki zaszło tytułowe zdarzenie i muszę przyznać, że taka kumulacja pecha zdarzyła mi się pierwszy raz. Bywało już i tak, że łapałem nawet dwie gumy, ale zawsze dawałem sobie radę, a dziś niestety nie. Użyłem nawet ostatniej deski ratunku w postaci łatek samoprzylepnych z Aliekspress, lecz skutek był mizerny. Po naklejeniu DWÓCH sztuk, przejechałem około kilometra i znowu z tyłu było pusto. Do przystanku przy Żwirki i Wigury dotarłem trochę jadąc na flaku, a trochę prowadząc i reszta już autobusem.
Reasumując: miałem zapasową dętkę, miałem łatki zwykłe, miałem łatki samoprzylepne - a do domu na rowerze nie wróciłem.

Droga na Gassy © yurek55

Żółto i zielono © yurek55

Gassy © yurek55
Bezchmurnie, 23°C, Odczuwalna temperatura 23°C, Wilgotność 68%, Wiatr 4m/s z WPłdW - Klimat.app
Reasumując: miałem zapasową dętkę, miałem łatki zwykłe, miałem łatki samoprzylepne - a do domu na rowerze nie wróciłem.

Droga na Gassy © yurek55

Żółto i zielono © yurek55

Gassy © yurek55
Bezchmurnie, 23°C, Odczuwalna temperatura 23°C, Wilgotność 68%, Wiatr 4m/s z WPłdW - Klimat.app
- DST 57.00km
- Czas 02:50
- VAVG 20.12km/h
- VMAX 50.04km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 1619kcal
- Podjazdy 89m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Pech, ale jest bardzo stary, sprytny sposób, o którym dowiedziałem się prawie ćwierć wieku temu. Potrzebny jest scyzoryk lub np. kawałek szkła (i oczywiście działająca pompka). Po wyjęciu dętki przecina się ją w miejscu dziur/dziury, związuje się końce bardzo ciasnym węzłem, pompuje i... jazda!
Przeciwiczyłem w sytuacji awaryjnej raz, jakieś 15 lat temu, kilkanaście kilometrów od domu. Miałem tylko pompkę, klucz do zamka Yale i scyzoryk. W czasie jazdy trochę czuć węzeł ale to pestka! :) 100mil - 23:12 niedziela, 25 lipca 2021 | linkuj
Komentuj
Przeciwiczyłem w sytuacji awaryjnej raz, jakieś 15 lat temu, kilkanaście kilometrów od domu. Miałem tylko pompkę, klucz do zamka Yale i scyzoryk. W czasie jazdy trochę czuć węzeł ale to pestka! :) 100mil - 23:12 niedziela, 25 lipca 2021 | linkuj