Czwartek, 5 grudnia 2019
Kategoria > 100
Stówka grudniowa
Dawno chciałem powtórzyć pętlę dookoła Kampinosu, ale zawsze jakoś tak było, że skuszony nowymi asfaltami, ciszą i przyrodą, skręcałem w środek puszczy. Teraz na szczęście miałem na świeżo w pamięci nie tylko plusy, ale i minusy takiego wariantu trasy. Oczywiście chodzi o jakośc asfaltu z Górek do Sowiej Woli - zresztą do Kampinosu jest tak samo dziurawy.
Ale od początku. Pierwszy fragment trasy, to tradycyjna droga przez zachodnie wioski, tym razem przedłuzona aż do Żelazowej Woli. Ale znacznie wcześniej, na rondzie w Pilaszkowie, mocne zadziwiające, wręcz surrealistyczne zdarzenie Mocno starsza pani jadąca z przeciwka samochodem, zatrzymała się i zapytała: - Jak dojechać do Lidla? Z jednej strony pola, z drugiej pola, jedzie przez tereny wiejskie i o Lidla pyta?! Tak mnie zaskoczyła tym pytaniem, że odpowiedziałem: Nie mam pojęcia - i pojechałem dalej. A powinienem ja chyba skierować do Warszawy, na Szeligowską? Stamtąd by miała jakieś osiemnaście kilometrów...
Dalsza droga upłynęła bez niespodzianek, tylko musiałem zrezygnować z bułeczek w Secyminie, bo zaczynało się robić krucho z czasem. Jeżdżę z taką, a nie inna prędkością i ciągle nie mogę się do tego przyzwyczaić, dopiero rzut oka na zegarek mi uświadomił w jakim niedoczasie jestem. Pod koniec jazdy, już w Warszawie, zacząłem tracić czucie w rękach, ale w kierować i hamować jeszcze dawałem radę. Gorzej było w windzie, gdy okazało się, że palce nie chcą mnie słuchać i nie mogę rozpiąć suwaka od kurtki, ani zdjąć kasku. Na szczęście po pewnym czasie krążenie wróciło i odzyskałem sprawność w rękach, ale widelec przy obiedzie trzymałem jeszcze w sposób inny niż zawsze. :)
Zdjęcia.

Kościół Św. Doroty Dziewicy i Męczennicy, Zawady © yurek55

Kościół Św. Doroty Dziewicy i Męczennicy(2), Leoncin © yurek55

Skręć w lewo na Szczytno © yurek55

Żelazowa Wola © yurek55

Betonowy słupek znaku drogowego to rzadki widok © yurek55

Brochów, kościół © yurek55

Kościół obronny, Brochów © yurek55

Brochów, kościół © yurek55

Kościół Św. Jana Chrzciciela i Św. Rocha © yurek55

Kontrola czasu, Leoncin 13:55 © yurek55

Tułowice, gmina Brochów. Kapliczka przydrożna, latarnia © yurek55
Ale od początku. Pierwszy fragment trasy, to tradycyjna droga przez zachodnie wioski, tym razem przedłuzona aż do Żelazowej Woli. Ale znacznie wcześniej, na rondzie w Pilaszkowie, mocne zadziwiające, wręcz surrealistyczne zdarzenie Mocno starsza pani jadąca z przeciwka samochodem, zatrzymała się i zapytała: - Jak dojechać do Lidla? Z jednej strony pola, z drugiej pola, jedzie przez tereny wiejskie i o Lidla pyta?! Tak mnie zaskoczyła tym pytaniem, że odpowiedziałem: Nie mam pojęcia - i pojechałem dalej. A powinienem ja chyba skierować do Warszawy, na Szeligowską? Stamtąd by miała jakieś osiemnaście kilometrów...
Dalsza droga upłynęła bez niespodzianek, tylko musiałem zrezygnować z bułeczek w Secyminie, bo zaczynało się robić krucho z czasem. Jeżdżę z taką, a nie inna prędkością i ciągle nie mogę się do tego przyzwyczaić, dopiero rzut oka na zegarek mi uświadomił w jakim niedoczasie jestem. Pod koniec jazdy, już w Warszawie, zacząłem tracić czucie w rękach, ale w kierować i hamować jeszcze dawałem radę. Gorzej było w windzie, gdy okazało się, że palce nie chcą mnie słuchać i nie mogę rozpiąć suwaka od kurtki, ani zdjąć kasku. Na szczęście po pewnym czasie krążenie wróciło i odzyskałem sprawność w rękach, ale widelec przy obiedzie trzymałem jeszcze w sposób inny niż zawsze. :)
Zdjęcia.

Kościół Św. Doroty Dziewicy i Męczennicy, Zawady © yurek55

Kościół Św. Doroty Dziewicy i Męczennicy(2), Leoncin © yurek55

Skręć w lewo na Szczytno © yurek55

Żelazowa Wola © yurek55

Betonowy słupek znaku drogowego to rzadki widok © yurek55

Brochów, kościół © yurek55

Kościół obronny, Brochów © yurek55

Brochów, kościół © yurek55

Kościół Św. Jana Chrzciciela i Św. Rocha © yurek55

Kontrola czasu, Leoncin 13:55 © yurek55

Tułowice, gmina Brochów. Kapliczka przydrożna, latarnia © yurek55
- DST 135.00km
- Czas 06:37
- VAVG 20.40km/h
- Temperatura 1.6°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Dworek w Brochowie obok kościoła został zakupiony 4 lata przez WAT. Liczono na to, że uczelnia zajmie się remontem obiektu, ale niestety póki co nic z tego.
meteor2017 - 18:59 piątek, 6 grudnia 2019 | linkuj
Piękny dystans, 135km w taką zimnicę to już nie w kij dmuchał! Niby temperatura na minusie nie była, ale wiatr powodował, że realnie było sporo zimniej.
wilk - 13:09 piątek, 6 grudnia 2019 | linkuj
Piękna wycieczka! Zaciekawiła mnie architektura kościoła w Brochowie.
Mi teraz dłonie marzną bardziej, niż przy -15, choć od 3 dni jeżdżę już w rękawicach narciarskich ;) Graniczne temperatury (ok.0) są mocno odczuwalne. Evita - 08:11 piątek, 6 grudnia 2019 | linkuj
Mi teraz dłonie marzną bardziej, niż przy -15, choć od 3 dni jeżdżę już w rękawicach narciarskich ;) Graniczne temperatury (ok.0) są mocno odczuwalne. Evita - 08:11 piątek, 6 grudnia 2019 | linkuj
Wycieczka dnia - dała bowiem okienko na głównej!
PS. Niekiedy w słoneczne, grudniowe dni zimno się nieźle kamufluje ;) malarz - 05:15 piątek, 6 grudnia 2019 | linkuj
PS. Niekiedy w słoneczne, grudniowe dni zimno się nieźle kamufluje ;) malarz - 05:15 piątek, 6 grudnia 2019 | linkuj
Myślałem, że lubisz jak jest Ci zimno a tu nagle brak czucia w rękach. Mi sprawdzają się tylko rękawiczki dwupalczaste przy temperaturze ok. 0 stC.
vuki - 21:00 czwartek, 5 grudnia 2019 | linkuj
Komentuj