Niedziela, 10 czerwca 2018
Kategoria 50-100, Gassy, przed śniadaniem
Dwie gorące, w tym jedna przed śniadaniem
Nie mogłem się jakoś rano rozkręcić i zrezygnowałem z jazdy po wsiach, na rzecz jazdy miejskiej i nieco turystycznej. Najpierw zwiedzałem nowooddany odcinek ulicy, będącej przedłużeniem Gagarina, za skrzyżowaniem z Czerniakowską. Na mapie nazywa się ona Aleja Polski Walczącej i docelowo ma się połączyć z wjazdem na Most Siekierkowski. Na razie ma tylko kilkaset metrów.

Później wjechałem na most, a jak most, to i fotka.

Albo dwie.

Jeszcze tylko powoli zapełniające się baseny dawnych Zakładów Odzieżowych "Kora"...

... i kontrola czasu.

Dziwnym trafem zdobyłem kilka PR na Segmentach, w tym jeden szczególnie cenny, bo na podjeździe Tamką. Cenny, bo Katanę wyprzedziłem.;)
........................
Przed obiadem pojechałem oddać samochód do Piaseczna, a rower ze zdjętymi kołami włożyłem do środka. Do domu wróciłem przez Gassy, gdzie ujawniła się jakaś nowa grupa kolarska. :)

Widok ogólny - Gassy.

Na drodze wzdłuż wału znów kilkadziesiąt zaparkowanych samochodów, ale zdjęcia nie robiłem, bo uczepiłem się koła jakiejś pary na rowerach i szkoda mi było przerywać fajnej jazdy.
Rano jechałem wolno, poniżej 20 km/h, na drugiej wycieczce powyżej 23 km/h. We wpisie wutaj wynik uśredniony.
PS. laptop nie wytrzymuje tych temperatur i się wyłącza. Musiałem go do lodówki włożyć żeby ten wpis zrobić.

Później wjechałem na most, a jak most, to i fotka.

Albo dwie.

Jeszcze tylko powoli zapełniające się baseny dawnych Zakładów Odzieżowych "Kora"...

... i kontrola czasu.

Dziwnym trafem zdobyłem kilka PR na Segmentach, w tym jeden szczególnie cenny, bo na podjeździe Tamką. Cenny, bo Katanę wyprzedziłem.;)
........................
Przed obiadem pojechałem oddać samochód do Piaseczna, a rower ze zdjętymi kołami włożyłem do środka. Do domu wróciłem przez Gassy, gdzie ujawniła się jakaś nowa grupa kolarska. :)

Widok ogólny - Gassy.

Na drodze wzdłuż wału znów kilkadziesiąt zaparkowanych samochodów, ale zdjęcia nie robiłem, bo uczepiłem się koła jakiejś pary na rowerach i szkoda mi było przerywać fajnej jazdy.
Rano jechałem wolno, poniżej 20 km/h, na drugiej wycieczce powyżej 23 km/h. We wpisie wutaj wynik uśredniony.
PS. laptop nie wytrzymuje tych temperatur i się wyłącza. Musiałem go do lodówki włożyć żeby ten wpis zrobić.
- DST 68.60km
- Czas 03:07
- VAVG 22.01km/h
- Temperatura 32.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
W biedrzse albo w Lidlu czasem pojawiają się takie podstawki pod laptopa z wiatrakami ...do chłodzenia ...
Katana1978 - 15:17 poniedziałek, 11 czerwca 2018 | linkuj
Jurek, można odkręcić obudowę i wyjąć paprochy z wiatraczka. Przechodziłem to z dwa lata temu, w środku "koty" jak pod szafą nie ruszaną od przed wojny ;))) Pomogło od ręki - stał się cichy i przestał się grzać.
michuss - 08:37 poniedziałek, 11 czerwca 2018 | linkuj
Nie wiedziałem o patencie z lodówką na laptopa...
malarz - 03:55 poniedziałek, 11 czerwca 2018 | linkuj
Całe szczęście mój laptop ma normalne chłodzenie ... i sam się chłodzi ...
Katana1978 - 02:38 poniedziałek, 11 czerwca 2018 | linkuj
Ja mam lodówkę non-stop wyłączoną a w te upały też mam problemy z laptopem. No ale przecież nie będę włączał lodówki dla samego laptopa. ;D
mors - 21:15 niedziela, 10 czerwca 2018 | linkuj
elektronikę do lodówki ?? no nie wiem czy to dobry pomysł - jak wilgoć wejdzie to będzie koniec ...
Katana1978 - 20:13 niedziela, 10 czerwca 2018 | linkuj
Pomiędzy Gagarina i al. Polski Walczącej (odcinek od Czerniakowskiej do Zwierzynieckiej) jest jeszcze jeden patron: Jawaharlal Nehru.
oelka - 19:44 niedziela, 10 czerwca 2018 | linkuj
Komentuj