Po mieście
Miałem dziś poważne i odpowiedzialne zadanie wiążące się odpowiedzialnością materialną.:) Wiozłem w kieszeni trochę biżu, żeby sprawdzić ile jest warta. Pan Zięta, jubiler z Nowego Światu, zdecydowanie przebił oczekiwania i mogłem zakomunikować córce dobrą nowinę.
A co do jazdy i pogody, to całkowita lipa. Rower, który nazwałem Primus, powinien nazywać się Osiołek. Tak sią na nim czułem. To zupełnie inna jakość jazdy. Na dodatek zanim mogłem go dosiąść musiałem najpierw przewalczyć jego zastojały łańcuch. W ruch poszło WD-40, CX-80, litowy smar WD-40 w aerozolu i normalny smar do łańcuchów. Do tego każde ogniwo rozruszałem ręcznie, a jak już było w porządku, to jeszcze musiałem jakoś zamocować tylny błotnik. Nie mam wspornika i musiałem użyć drutu, czyli odwaliłem druciarstwo. Ale nawet nie widać za bardzo, więc nie przejmuję się zbytnio. Gorzej, że nogi mi z pedałów spadają. Szybko przyzwyczaiłem się do mocowania SPD i teraz mi jakoś niedobrze się jechało. A na dodatek jazda w takim tempie nie pozwalała się rozgrzać i troszkę mi zimno było. I tyle.

w kieszenie
A co do jazdy i pogody, to całkowita lipa. Rower, który nazwałem Primus, powinien nazywać się Osiołek. Tak sią na nim czułem. To zupełnie inna jakość jazdy. Na dodatek zanim mogłem go dosiąść musiałem najpierw przewalczyć jego zastojały łańcuch. W ruch poszło WD-40, CX-80, litowy smar WD-40 w aerozolu i normalny smar do łańcuchów. Do tego każde ogniwo rozruszałem ręcznie, a jak już było w porządku, to jeszcze musiałem jakoś zamocować tylny błotnik. Nie mam wspornika i musiałem użyć drutu, czyli odwaliłem druciarstwo. Ale nawet nie widać za bardzo, więc nie przejmuję się zbytnio. Gorzej, że nogi mi z pedałów spadają. Szybko przyzwyczaiłem się do mocowania SPD i teraz mi jakoś niedobrze się jechało. A na dodatek jazda w takim tempie nie pozwalała się rozgrzać i troszkę mi zimno było. I tyle.

w kieszenie
- DST 22.54km
- Czas 01:31
- VAVG 14.86km/h
- Temperatura -1.2°C
- Sprzęt Primus Historicus
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Ja rozumiem, ale jakbym miała 2 rowery w tym 1 zepsuty (bo szkoda kasy) to chyba bym jeździła tym dobrym - dla mnie zepsuty rower to szkoda nerwów podczas jazdy, albo jak szkoda roweru to jeździłabym autem lub komunikacją miejską ...
Moje 2 rowery są tego samego typu :P ale Cube jest zupełnie innej klasy i też mam inną jakość jazdy :P Katana1978 - 12:44 piątek, 9 lutego 2018 | linkuj
Moje 2 rowery są tego samego typu :P ale Cube jest zupełnie innej klasy i też mam inną jakość jazdy :P Katana1978 - 12:44 piątek, 9 lutego 2018 | linkuj
Może wy tak macie, ja tam cieszę się jazdą zarówno na Krossie jak i na Cube.
Krossem wiadomo na dłuższe wycieczki się nie wybieram bo dość opornie się toczy ale na takie 50 km jeszcze ujdzie. Głównie jest to rower na zakupy i do pracy, ale jak mnie najdzie chęć na jakąś wycieczkę w taką pogodę co dzisiaj to też chętnie pojadę i będę zadowolona, a nie sfrustrowana że coś tam w nim nie działa tak jak powinno... Katana1978 - 17:26 czwartek, 8 lutego 2018 | linkuj
Krossem wiadomo na dłuższe wycieczki się nie wybieram bo dość opornie się toczy ale na takie 50 km jeszcze ujdzie. Głównie jest to rower na zakupy i do pracy, ale jak mnie najdzie chęć na jakąś wycieczkę w taką pogodę co dzisiaj to też chętnie pojadę i będę zadowolona, a nie sfrustrowana że coś tam w nim nie działa tak jak powinno... Katana1978 - 17:26 czwartek, 8 lutego 2018 | linkuj
Takich rowerów nie używa się do cieszenia jazdą, tylko jako środka transportu, jak trzeba coś załatwić, pojechać do pracy itd. Czyli jazdy typowo użytkowe. A jak chcemy się cieszyć jazdą - to wsiadamy na coś lepszego ;)
wilk - 17:13 czwartek, 8 lutego 2018 | linkuj
A ja nie cierpię niesprawnych rowerów. Jak coś nie działa tak jak powinno, to szlag mnie trafia .....i zamiast cieszyć się jazdą na rowerze, to tylko się męczę - nienawidzę czegoś takiego...
Katana1978 - 17:09 czwartek, 8 lutego 2018 | linkuj
Ja mam tak samo, stary rower jest w takim stanie, że jakoś się tam toczy i tyle, w porównaniu do szosowego przepaść. Szkoda mi pieniędzy na inwestycje w niego bo i tak d. nie urwie. Dlatego nawet i w złych warunkach często jeżdżę na szosowym, zresztą karbonowy rower paradoksalnie jest lepszy na zimę, bo sól ramy nie rusza, jak to jest z metalowymi ramami.
wilk - 16:06 czwartek, 8 lutego 2018 | linkuj
Rower tak Cię wozi, jak go traktujesz. Jakbyś o niego normalnie dbał to by jazda była inna, a tak to wymagasz od niego cudów.....
Myślisz że ja tak chętnie inwestuję w Krossa - otóż nie ...ale wiem że to prędzej czy później może się na mnie zemścić ...
Takie jest życie zapasowych rowerów, że mniej są kochane - no ale mimo wszystko żeby nas woziły trzeba coś im dać w zamian - np przegląd generalny w serwisie :P Katana1978 - 20:13 wtorek, 6 lutego 2018 | linkuj
Komentuj
Myślisz że ja tak chętnie inwestuję w Krossa - otóż nie ...ale wiem że to prędzej czy później może się na mnie zemścić ...
Takie jest życie zapasowych rowerów, że mniej są kochane - no ale mimo wszystko żeby nas woziły trzeba coś im dać w zamian - np przegląd generalny w serwisie :P Katana1978 - 20:13 wtorek, 6 lutego 2018 | linkuj