Po sznurku tam i z powrotem
Tak po prawdzie, to nie byłem przekonany do jechania gdzieś dzisiaj. Rano było bardzo pochmurno, a nawet w pewnym momencie zaczęło padać, więc ze spokojnym sumieniem zająłem się innymi sprawami. Ale jak już skończyłem, a chodniki i jezdnie zdążyły przeschnąć, zdecydowałem pojechać jednak z Krzyśkiem do Milanówka. Kolega mój ze Stanów znów, jak co rok, zawitał do starego kraju i uzupełnia brakujące papiery dla ZUS, do wyliczeń emerytalnych. Wprawdzie ryzyko zmoczenia istniało, a ja miałem nie za wiele czasu, ale chciałem mu jakoś być pomocny i - nie ukrywam - chciałem się przejechać. O drodze wojewódzkiej 720 do Żyrardowa, nie ma się co rozpisywać, jest wielce nieprzyjemna, wąska i ruchliwa. To sprzyja dynamicznej jeździe, żeby to niemiłe doświadczenie mieć jak najszybciej za sobą. W powrotnej drodze zatrzymaliśmy się na chwilkę w Muzeum Motoryzacji w Otrębusach, ale że biletów nie kupowaliśmy, to tylko z "Rudym", w drodze wyjątku, pani kasjerka nam pozwoliła sobie zrobić zdjęcie.
Krzysiek pomimo gorszego roweru spokojnie utrzymywał moje tempo, więc kondycję i nogę ma lepszą ode mnie, ale to mi nie przeszkadza. Nawet lepiej, będę mógł jeździć bez oglądania się na niego.

Kultowy czołg w Otrębusach © yurek55

Rudy 102 z Otrębusów © yurek55
Krzysiek pomimo gorszego roweru spokojnie utrzymywał moje tempo, więc kondycję i nogę ma lepszą ode mnie, ale to mi nie przeszkadza. Nawet lepiej, będę mógł jeździć bez oglądania się na niego.

Kultowy czołg w Otrębusach © yurek55

Rudy 102 z Otrębusów © yurek55
- DST 59.40km
- Czas 02:45
- VAVG 21.60km/h
- Temperatura 16.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
OOo stary Wheeler :) widać że jeszcze na chodzie :)
Katana1978 - 20:00 piątek, 1 września 2017 | linkuj
Komentuj