Niedziela, 2 kwietnia 2017
Kategoria przed śniadaniem, 50-100
Zwykłe tłuczenie kilometrów
Jak to zwykle w niedzielny, wczesny poranek, nie mogłem uleżeć w łóżku, a dziś jeszcze pogoda dołożyła swoje trzy grosze. Było sporo przed ósmą, a już na termometrze było piętnaście stopni. Pomyślałem sobie, że warto spenetrować okolice Gassów, bo zachodni kierunek chwilowo mi się przejadł. Teraz ubierania dużo nie ma; szybko koszulka, spodenki, buty i po chwili już jechałem już rozkoszowałem się porannym chłodem. Wiedziałem od morsa, że zimno jest kategorią psychiczną i rzeczywiście, po kilkunastu minutach zaczęło mi być ciepło, a pod koniec wycieczki, wręcz gorąco. Kręciłem szybko po pustych o tej porze ulicach, niespecjalnie nawet zwracając uwagę na sygnalizację świetlną i po pół godzinie byłem na Wilanowie. Na "plaży" nikogo nie było, widocznie szosowe towarzystwo umówiło się na późniejszą godzinę - nie żebym zamierzał się z nimi zabrać, tak tylko piszę. Po dojechaniu do Gassów, po raz pierwszy nawet nie zajrzałem w okolice przeprawy i odjechałem nie zobaczywszy nawet Wisły. Jazda szosą zobowiązuje, szkoda czasu na pierdoły. :) Potem szybki myk do Piaseczna i Puławską do domu. Tam właśnie zrobiłem swój najszybszy w życiu kilometr, Locus pokazał 34,6 km/h - z lekkim wiatrem w plecy oczywiście. Ale i tak dzisiejsza średnia jest dla mnie powodem do du... żego zadowolenia.

Pola - Las Kabacki - Ursynów © yurek55

Most w Obórkach © yurek55

Ujście Jeziorki do Wisły © yurek55

Pola - Las Kabacki - Ursynów © yurek55

Most w Obórkach © yurek55

Ujście Jeziorki do Wisły © yurek55
- DST 59.53km
- Czas 02:32
- VAVG 23.50km/h
- Temperatura 22.0°C
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Wysoka średnia i wysoka temperatura, jak na kwiecień :)
malarz - 19:28 niedziela, 2 kwietnia 2017 | linkuj
Komentuj