Czwartek, 16 czerwca 2016
Kategoria 50-100
Tworki i rajd po centrach handlowych
Nie nastawiałem się na daleką jazdę, bo cały czas z tyłu głowy miałem niezrealizowany wczorajszy zakup. Dlatego jadąc przez zachodnie wioski, postanowiłem zawrócić już w Pilaszkowie i przez Pruszków dojechać z powrotem do Warszawy. Po drodze zamierzałem też dodatkowo zaglądać do hipermarketów budowlanych w poszukiwaniu pewnego drobiazgu z działu metalowego.
Wszystko to zrealizowałem, a nawet więcej, bo wreszcie znalazłem słynny od przedwojnia szpital, od którego pochodziło popularne kiedyś prześmiewcze powiedzenie:
- Tworki w remoncie, wariat na horyzoncie!
Teraz to już wyszło z użycia, bo nie wolno stygmatyzować ludzi chorych psychicznie. Sam szpital, zwany popularnie wariatkowem zajmuje ogromny teren, częściowo zarośnięty ni to dzikim parkiem, ni to lasem, pośród którego ukryty jest staw, obok płynie Utrata. Naprawdę jest gdzie pospacerować, pojeździć rowerem po leśnych ścieżkach, a nawet łowić ryby. Do tego wszystkiego zadbano również o potrzeby duchowe. Jest kościół, jest cmentarz, wszystko na miejscu. Można i żyć i umierać. Chętnie spędziłbym tam więcej czasu, ale dokładniejszą eksplorację terenu musiałem zostawić na kiedy indziej. Dalsza droga wiodła już konkretnym szlakiem handlowym. Liroj w Skoroszach, Modo na Okęciu, Castorama we Włochach, Klif na Okopowej i na koniec Arkadia. Aha! Pierwsza była Castorama na Górczewskiej.
Kilometry się nie zgadzają, bo pauzę w Skoroszach zrobiłem, a zauważyłem to dopiero na Popularnej i trasa na Okęcie do Modo się nie zarejestrowała.
PS. Czy tylko mnie razi takie wykorzystanie Lewego do reklamy? Łupież na plecach?! No, weź....

Stacja kolejowa Tworki © yurek55

Klimatyczny cmentarz w lesie. Tworki © yurek55

Cmentarz szpitalny Tworki © yurek55

Cmentarz w Tworkach © yurek55

Ostatnie centrum handlowe na trasie © yurek55

Janusze reklamy © yurek55
Wszystko to zrealizowałem, a nawet więcej, bo wreszcie znalazłem słynny od przedwojnia szpital, od którego pochodziło popularne kiedyś prześmiewcze powiedzenie:
- Tworki w remoncie, wariat na horyzoncie!
Teraz to już wyszło z użycia, bo nie wolno stygmatyzować ludzi chorych psychicznie. Sam szpital, zwany popularnie wariatkowem zajmuje ogromny teren, częściowo zarośnięty ni to dzikim parkiem, ni to lasem, pośród którego ukryty jest staw, obok płynie Utrata. Naprawdę jest gdzie pospacerować, pojeździć rowerem po leśnych ścieżkach, a nawet łowić ryby. Do tego wszystkiego zadbano również o potrzeby duchowe. Jest kościół, jest cmentarz, wszystko na miejscu. Można i żyć i umierać. Chętnie spędziłbym tam więcej czasu, ale dokładniejszą eksplorację terenu musiałem zostawić na kiedy indziej. Dalsza droga wiodła już konkretnym szlakiem handlowym. Liroj w Skoroszach, Modo na Okęciu, Castorama we Włochach, Klif na Okopowej i na koniec Arkadia. Aha! Pierwsza była Castorama na Górczewskiej.
Kilometry się nie zgadzają, bo pauzę w Skoroszach zrobiłem, a zauważyłem to dopiero na Popularnej i trasa na Okęcie do Modo się nie zarejestrowała.
PS. Czy tylko mnie razi takie wykorzystanie Lewego do reklamy? Łupież na plecach?! No, weź....

Stacja kolejowa Tworki © yurek55

Klimatyczny cmentarz w lesie. Tworki © yurek55

Cmentarz szpitalny Tworki © yurek55

Cmentarz w Tworkach © yurek55

Ostatnie centrum handlowe na trasie © yurek55

Janusze reklamy © yurek55
- DST 74.00km
- Teren 3.00km
- Czas 03:30
- VAVG 21.14km/h
- Temperatura 29.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Jak jadę do pracy to codziennie widzę tę reklamę z Lewandowskim (jest na Ryżowej tuż przed Jerozolimskimi) - jakaś porażka....Pal licho sportowa branża, ale kosmetyczna ....- jakieś nieporozumienie.
Katana1978 - 20:38 czwartek, 16 czerwca 2016 | linkuj
Komentuj