Poniedziałek, 27 lipca 2015
Kategoria 50-100
Śladem złotego błysku.
Jechałem parę tygodni temu samochodem na działkę i przed Pomiechówkiem coś mi z prawej błysnęło w słońcu. Ledwo zdążyłem odkręcić głowę i dostrzec w ostatniej chwili jakiś budynek o złotym dachu i kopule charakterystycznej dla cerkwi. Nie pierwszy raz tamtędy jechałem, ale nigdy czegoś takiego nie widziałem. Pomyślałem sobie, że warto kiedyś pojechać rowerem i sprawdzić co to jest. Dziś więc pojechałem w tamtym kierunku z myślą, by przy okazji odwiedzić nasz dawny zakładowy Ośrodek Wczasowy w Pomiechówku. Zacząłem jazdę z Tarchomina - Nowodworów, bo tam najlepszemu z mechaników odstawiłem córki samochód, na wymianę klocków, oleju, filtrów i ogólny przegląd. Następnie z bagażnika wyjąłem rower i po niezadługim czasie i pokonaniu trzech niewielkich hopek na drodze 630, dojechałem do Nowego Dworu. Tym razem skręciłem do miasta, stąd brak fotki cygańskiej rezydencji przy miejskiej obwodnicy. W mieście trochę się pogubiłem, bo przez prace drogowe i objazdy zupełnie straciłem orientację, aż w końcu zapytałem kogoś i wreszcie dojechałem do mostu na Narwi. Przed Pomiechówkiem przypomniałem sobie, że chyba minąłem obiekt poszukiwań, ale zawracać mi się już nie chciało i dojechałem do naszego ośrodka nad Wkrą. Niewielki budynek wczasowy jest zasłonięty płachtą, część terenu zadbana, równo przystrzyżona trawka, reszta zarośnięta drzewami i chaszczami. Widać, że nowa właścicielka, pani Anna Korcz (tak, tak, aktorka), coś tam próbuje zrobić. Jest ładna plaża, są leżaki, kajaki, wiata z piwem i szybkim jedzeniem, leżaki. Powstał pawilon imprezowy i pawilon hotelowy, więc przyjęcia, szkolenia i integracje można tam śmiało organizować.
Ponieważ straciłem za wiele czasu, realizację pozostałej części planu przełożyłem na inny termin i postanowiłem wracać do domu. Tym razem udało mi się nie przeoczyć złotego budynku. Ku swemu wielkiemu zaskoczeniu dowiedziałem się, że to faktycznie cerkiew parafialna, Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego Św. Aleksandry w Stanisławowie. Dach jej zaczęli złocić dopiero w zeszłym roku, dlatego przedtem nie rzuciła mi się nigdy w oczy.
Reszta podróży to ciśnięcie pod wiatr do domu, z krótką przerwą w Czosnowie przy fontannie, na zmoczenie chustki i zjedzenie batona z ziarnami na ławeczce. Czasu znowu nie miałem zbyt wiele, tym bardziej, że chciałem odebrać coś ze sklepu przy Wilanowskiej, a to opóźniało mój powrót o dobre pół godziny. Ale wszystko się udało i dobrze skończyło, zdążyłem na czas.
Zdjęcia:

Coś błyszczy z dala © yurek55

Cerkiew parafialna w Stanisławowie © yurek55

Cerkiew św. Aleksandry © yurek55

Widok od tyłu © yurek55

Pawilon imprezowy d. stołówka wczasowa © yurek55

Budynek wczasowy od tyłu © yurek55

Rzeczna wyspa. Wkra © yurek55

Wkra w Pomiechówku © yurek55

Wisła w Modlinie © yurek55
Ponieważ straciłem za wiele czasu, realizację pozostałej części planu przełożyłem na inny termin i postanowiłem wracać do domu. Tym razem udało mi się nie przeoczyć złotego budynku. Ku swemu wielkiemu zaskoczeniu dowiedziałem się, że to faktycznie cerkiew parafialna, Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego Św. Aleksandry w Stanisławowie. Dach jej zaczęli złocić dopiero w zeszłym roku, dlatego przedtem nie rzuciła mi się nigdy w oczy.
Reszta podróży to ciśnięcie pod wiatr do domu, z krótką przerwą w Czosnowie przy fontannie, na zmoczenie chustki i zjedzenie batona z ziarnami na ławeczce. Czasu znowu nie miałem zbyt wiele, tym bardziej, że chciałem odebrać coś ze sklepu przy Wilanowskiej, a to opóźniało mój powrót o dobre pół godziny. Ale wszystko się udało i dobrze skończyło, zdążyłem na czas.
Zdjęcia:

Coś błyszczy z dala © yurek55

Cerkiew parafialna w Stanisławowie © yurek55

Cerkiew św. Aleksandry © yurek55

Widok od tyłu © yurek55

Pawilon imprezowy d. stołówka wczasowa © yurek55

Budynek wczasowy od tyłu © yurek55

Rzeczna wyspa. Wkra © yurek55

Wkra w Pomiechówku © yurek55

Wisła w Modlinie © yurek55
- DST 93.00km
- Czas 04:48
- VAVG 19.38km/h
- VMAX 35.40km/h
- Temperatura 20.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Pawilon ośrodkowy rzeczywiście ładny, prosta drewniana elewacja, bez żadnego figo fago, to lubię. Stołówka do wysadzenia w kosmos, tak myślę. Albo porządnej przebudowy.
A co do cerkwi, ostatnio na Podlasiu widzieliśmy co najmniej dwie z nowymi mieniącymi się w słońcu dachami. Chyba jakie porządne dofinansowanie dostali. lavinka - 10:26 wtorek, 28 lipca 2015 | linkuj
A co do cerkwi, ostatnio na Podlasiu widzieliśmy co najmniej dwie z nowymi mieniącymi się w słońcu dachami. Chyba jakie porządne dofinansowanie dostali. lavinka - 10:26 wtorek, 28 lipca 2015 | linkuj
eh stare czasy, jak byłam mała :) to byłam tam rodzinką na wczasach. A kilka lat temu pojechałam z rodzicami zobaczyć jak tam teraz to wygląda i te domki były już zrujnowane (praktycznie ich nie było). Tylko ten budynek wczasowy był (kiedyś tam recepcja była o ile dobrze pamiętam)
Stołówka odnowiona jak widzę, bo też zamieniała się w ruinę ... Katana1978 - 19:51 poniedziałek, 27 lipca 2015 | linkuj
Komentuj
Stołówka odnowiona jak widzę, bo też zamieniała się w ruinę ... Katana1978 - 19:51 poniedziałek, 27 lipca 2015 | linkuj