Deszcz i problemy z GPS
Pomimo włączonego GPS-a telefon nie odnalazł satelitów i endomondo nie narysowało trasy. Potem próbowałem Locusa i Navime, przedtem zresetowawszy telefon - i też bez efektu. Już chciałem zwalić winę na Putina posądzając go o zestrzelenie, bądź zablokowanie satelitów nawigacyjnych, ale w domu, w końcu udało mi się odblokować GPS-a i jutro już powinno być dobrze.
Wczoraj założyłem nowy licznik kupiony w Lidlu i chciałem sprawdzić jego wskazania, ale z powodu braku wskazań Endomondo, nie miałem z czym porównać. Jutro pojadę na zachód, gdzie na trasie "małego" Tour de Pologne z zeszłego roku, zostały na szosie wymalowane kilometry, to sobie dokładnie go dokładnie ustawię. Wprawdzie wprowadziłem obwód koła taki sam jak w poprzednim liczniku, ale sprawdzić trzeba.
Dziś pierwszy raz założyłem spodnie przeciwdeszczowe i neoprenowe ochraniacze na buty. Obie te części rowerowej garderoby bardzo dobrze zdały egzamin. W dwóch parach długich spodni było mi wprawdzie nieco za ciepło, ale na tak krótkiej trasie, to nie problem. Natomiast ochraniacze doskonale chronią nie tylko przed wodą, ale i przed zimnem. Myślę, że nawet kilkanaście stopni mrozu w nich niestraszne. Szkoda, że dopiero teraz na to wpadłem, gdy już zima się skończyła...

Budowa w Wieruchowie monitorowana pod względem BHP © yurek55
Dystans wpisany ręcznie na podstawie wskazań z licznika gdy wyłączyłem endo.
Wczoraj założyłem nowy licznik kupiony w Lidlu i chciałem sprawdzić jego wskazania, ale z powodu braku wskazań Endomondo, nie miałem z czym porównać. Jutro pojadę na zachód, gdzie na trasie "małego" Tour de Pologne z zeszłego roku, zostały na szosie wymalowane kilometry, to sobie dokładnie go dokładnie ustawię. Wprawdzie wprowadziłem obwód koła taki sam jak w poprzednim liczniku, ale sprawdzić trzeba.
Dziś pierwszy raz założyłem spodnie przeciwdeszczowe i neoprenowe ochraniacze na buty. Obie te części rowerowej garderoby bardzo dobrze zdały egzamin. W dwóch parach długich spodni było mi wprawdzie nieco za ciepło, ale na tak krótkiej trasie, to nie problem. Natomiast ochraniacze doskonale chronią nie tylko przed wodą, ale i przed zimnem. Myślę, że nawet kilkanaście stopni mrozu w nich niestraszne. Szkoda, że dopiero teraz na to wpadłem, gdy już zima się skończyła...

Budowa w Wieruchowie monitorowana pod względem BHP © yurek55
Dystans wpisany ręcznie na podstawie wskazań z licznika gdy wyłączyłem endo.
- DST 37.76km
- Czas 01:55
- VAVG 19.70km/h
- Temperatura 4.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Z Bemowa też jeżdżą :P, ale tak serio to Księgowy jest długodystansowcem więc może sobie później odbić na Kampinos a potem Leoncin (lub okolice), następnie skoczyć na drugi brzeg Wisły i jest u siebie :)
Katana1978 - 19:15 niedziela, 15 marca 2015 | linkuj
muszę i ja ten licznik kiedyś odwiedzić:P Gdzie dokładnie się znajduje?
Ksiegowy - 17:45 sobota, 14 marca 2015 | linkuj
A widzisz w opisie tego licznika przynajmniej w aplikacji na telefonie nie znalazłam tej opcji. Ale tak czy siak dla pomiaru samych kalorii i temperatury raczej zmieniać licznika nie będę. Ten mój jest dla mnie 10/10 :) ma opcję pomiaru km na 2 rowery, a mało który licznik to ma.
Katana1978 - 17:31 sobota, 14 marca 2015 | linkuj
W Wieruchowie w weekendy, to lecą sobie w kulki z tym licznikiem :)
Katana1978 - 15:51 sobota, 14 marca 2015 | linkuj
A co to konkretnie za ochraniacze masz ?
Też mnie korcił ten licznik z Lidla ze względu na temperaturę i kalorie, ale nie ma on max prędkości, a to też opcja która jest dla mnie ważna :) Katana1978 - 15:49 sobota, 14 marca 2015 | linkuj
Komentuj
Też mnie korcił ten licznik z Lidla ze względu na temperaturę i kalorie, ale nie ma on max prędkości, a to też opcja która jest dla mnie ważna :) Katana1978 - 15:49 sobota, 14 marca 2015 | linkuj