Wpisy archiwalne w miesiącu
Czerwiec, 2026
| Dystans całkowity: | 870.47 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
| Czas w ruchu: | 42:43 |
| Średnia prędkość: | 20.38 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 51.26 km/h |
| Suma podjazdów: | 2685 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 110 (70 %) |
| Maks. tętno średnie: | 96 (61 %) |
| Suma kalorii: | 26844 kcal |
| Liczba aktywności: | 13 |
| Średnio na aktywność: | 66.96 km i 3h 17m |
| Więcej statystyk | |
CCCC - Czersk, Coniew, Czaplin, Czachówek
Tydzień przerwy od roweru nie zrobił mi dobrze, od samego początku jechało się ciężej i wolniej niż zwykle. Ale skoro zaplanowałem sobie dystans sto plus, to musiałem odjechać wystarczająco daleko, dziś padło na Czersk. Po drodze oczywiście Gassy, Góry Kalwaria, czyli trasa bardzo standardowa, z jednym małym wyjątkiem. Zrezygnowałem z podjazdu "górą płaczu", czyli Lipkowską na rzecz łagodniejszego podjazdu w Kaczym Dole i jazdy drogą wojewódzką 724. W kultowej kawiarni rowerowej tym razem uzupełniłem tylko wodę w bidonie i udałem się do Czerska. Po krótkim foto-stopie pod zamkiem, zjechałem na dół i wzdłuż Wisły pojechałem na południe, by w miejscowości w nazwie nomen omen, Podgóra, zaliczyć kolejny podjazd, do drugiego C, czyli Coniewa. (Nie mylić z marszałkiem Koniewem, tym, co Kraków ocalił.😂) Jak już wdrapałem się na górę, to dalej już spokojnie, pośród sadów dojechałem do Czaplina, potem Sobików, Czachówek, Zalesie Górne, Piaseczno i dom.

Wilanówka © yurek55

Jeziorka © yurek55

Prom odbija od przystani © yurek55

Obory © yurek55

Przystanek © yurek55

Pierwsze "C" - Czersk © yurek55

"468" tablica kilometrowa Wisły w Borkach © yurek55

Przy Wiśle © yurek55

Pośród sadów © yurek55

36,8°C, czyli cieplutko © yurek55
Strava

Wilanówka © yurek55

Jeziorka © yurek55

Prom odbija od przystani © yurek55

Obory © yurek55

Przystanek © yurek55

Pierwsze "C" - Czersk © yurek55

"468" tablica kilometrowa Wisły w Borkach © yurek55

Przy Wiśle © yurek55

Pośród sadów © yurek55

36,8°C, czyli cieplutko © yurek55
Strava
-
- DST 109.17km
- Czas 05:27
- VAVG 20.03km/h
- VMAX 46.94km/h
- Temperatura 32.0°C
- Kalorie 3263kcal
- Podjazdy 398m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Promem przez Wisłę
Z profilu na Fb dowiedziałem się, że wczoraj ruszył prom przez Wisłę i w te pędy pojechałem sprawdzić, jak to będzie w tym roku. Na przystań dotarłem od strony Karczewa, bo zawsze robię to od Gassów i potem muszę jechać mostem w Górze Kalwarii, czego nie lubię. A tak mogłem pojechać drogami Republiki Rowerowej Gassy i w nagrodę jeszcze podjechać sobie Lipkowską. ;) Reszta drogi trasą znaną i wielokrotnie już przejechaną, bez niespodzianek i emocji.

Łachy wiślane © yurek55

Fotka z mostu Anny Jagiellonki © yurek55

Czyżby przystań? © yurek55

Jednostka pływająca o przeznaczeniu nieznanym © yurek55

Na promie © yurek55

Dobijamy © yurek55

Pierwszy rejs w tym roku © yurek55

Kolarski mural, wiadomo gdzie © yurek55

Przed kawiarnią, wiadomo gdzie © yurek55
Strava

Łachy wiślane © yurek55

Fotka z mostu Anny Jagiellonki © yurek55

Czyżby przystań? © yurek55

Jednostka pływająca o przeznaczeniu nieznanym © yurek55

Na promie © yurek55

Dobijamy © yurek55

Pierwszy rejs w tym roku © yurek55

Kolarski mural, wiadomo gdzie © yurek55

Przed kawiarnią, wiadomo gdzie © yurek55
Strava
-
- DST 112.67km
- Czas 05:27
- VAVG 20.67km/h
- VMAX 51.26km/h
- Temperatura 25.0°C
- Kalorie 3439kcal
- Podjazdy 389m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 1 czerwca 2026
Kategoria > 100, squadrathinos
Sprzedaj krowy, sprzedaj konie...
Nie miałem zaplanowanej trasy, z wyjątkiem ogólnego kierunku początkowego, czyli na zachód. Podczas jazdy kilka razy zmieniałem decyzje, aby nie jeździć wciąż tymi samymi drogami i aplikacja Wanderer naliczyła mi trzydzieści dwa nowe kilometry. Wpadło też czterdzieści osiem nowych squadrathinos. Niestety parę razy pojechałem nie tam gdzie chciałem, ale summa summarum jestem zadowolony z wycieczki.
A teraz wyjaśnienie tytułu. W Błoniu na rynku jest pomnik zegarka, bo miasto to słynęło kiedyś z fabryki czasomierzy. Nota bene mój pierwszy, komunijny zegarek Delfin, też pochodził z Błonia. Produkcja odbywała się na licencji radzieckiej i na radzieckich podzespołach, więc jakość nie była najwyższa, tak że szybko ulica ukuła ten wierszyk:

Zegarek marki Błonie © yurek55

Fontanna i ratusz w Błoniu © yurek55

Oryginalna brama i mural w Wiktorowie © yurek55

Rzeka Utrata © yurek55

XVII-wieczny drewniany kościół w Żukowie © yurek55

Trak Królewski w Wojcieszynie nadal rozgrzebany © yurek55
Strava
A teraz wyjaśnienie tytułu. W Błoniu na rynku jest pomnik zegarka, bo miasto to słynęło kiedyś z fabryki czasomierzy. Nota bene mój pierwszy, komunijny zegarek Delfin, też pochodził z Błonia. Produkcja odbywała się na licencji radzieckiej i na radzieckich podzespołach, więc jakość nie była najwyższa, tak że szybko ulica ukuła ten wierszyk:
Sprzedaj krowy, sprzedaj konie
Kup zegarek marki Błonie
Części ruskie, majster złodziej
A zegarek gówno chodzi!
Kup zegarek marki Błonie
Części ruskie, majster złodziej
A zegarek gówno chodzi!

Zegarek marki Błonie © yurek55

Fontanna i ratusz w Błoniu © yurek55

Oryginalna brama i mural w Wiktorowie © yurek55

Rzeka Utrata © yurek55

XVII-wieczny drewniany kościół w Żukowie © yurek55

Trak Królewski w Wojcieszynie nadal rozgrzebany © yurek55
Strava
-
- DST 109.92km
- Czas 05:28
- VAVG 20.11km/h
- VMAX 35.14km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 3323kcal
- Podjazdy 314m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze


























