Wpisy archiwalne w miesiącu
Marzec, 2026
| Dystans całkowity: | 1810.22 km (w terenie 8.00 km; 0.44%) |
| Czas w ruchu: | 95:24 |
| Średnia prędkość: | 18.98 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 51.26 km/h |
| Suma podjazdów: | 6046 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 99 (63 %) |
| Maks. tętno średnie: | 86 (55 %) |
| Suma kalorii: | 54438 kcal |
| Liczba aktywności: | 29 |
| Średnio na aktywność: | 62.42 km i 3h 17m |
| Więcej statystyk | |
Sobota, 21 marca 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel
Do Cieksyna i Nowego Dworu plus pociąg
Wycieczka rowerowa do Cieksyna sprawdzić wodę na działce. Potem na kołach do Nowego Dworu, reszta podróży pociągiem. Słoneczko pięknie świeciło, ale temperatura ledwo, ledwo przekracza dziesięć stopni, plus zimny wiatr. Bluza z Deca daje radę.
Kilometry łącznie z powrotem z dworca.

wiadukt nad S8 © yurek55
Mural 1920 © yurek55

Wkra w Borkowie © yurek55

Szkieletor przestaje straszyć © yurek55
Strava
Kilometry łącznie z powrotem z dworca.

wiadukt nad S8 © yurek55

Mural 1920 © yurek55

Wkra w Borkowie © yurek55

Szkieletor przestaje straszyć © yurek55
Strava
-
- DST 90.00km
- Czas 04:37
- VAVG 19.49km/h
- VMAX 42.77km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 2829kcal
- Podjazdy 429m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 20 marca 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel
Astronomiczna wiosna
Wiosna 2026 rozpoczęła się w piątek 20 marca o godz. 15:46 – i to właśnie ten moment wyznacza jej rzeczywisty, astronomiczny początek. Za start wiosny uznaje się chwilę równonocy wiosennej, gdy Słońce przechodzi przez tzw. punkt Barana – miejsce przecięcia ekliptyki z równikiem niebieskim. To wtedy dzień i noc mają niemal taką samą długość, a od tego momentu dni stają się coraz dłuższe.
Przysłowie na dziś to: "Od dnia dwudziestego marca zagrzewa słońce nawet starca".
Dziś temperatura nie rozpieszcza, ledwo dosięga wartości dwucyfrowej, na dodatek rano było pochmurno, a nawet coś tam pokropiło, Ale koło południa, kiedy wychodziłem na rower, niebo zaczęło się przecierać i nawet wyszło słońce. Wracałem do domu bulwarami wiślanymi, corocznym miejscu spotkań młodzieży warszawskiej witającej wiosnę i świętującej dzień
wagarowicza. A w Izabelinie wydają pieniądze budując rondo potrzebne w tym miejscu jak zającowi dzwonek i remontując drogę, która tego nie potrzebowała.

Z okazji wiosny © yurek55

Wiosna, ach to ty © yurek55

Remont drogi w Izabelinie © yurek55
Strava
Przysłowie na dziś to: "Od dnia dwudziestego marca zagrzewa słońce nawet starca".
Dziś temperatura nie rozpieszcza, ledwo dosięga wartości dwucyfrowej, na dodatek rano było pochmurno, a nawet coś tam pokropiło, Ale koło południa, kiedy wychodziłem na rower, niebo zaczęło się przecierać i nawet wyszło słońce. Wracałem do domu bulwarami wiślanymi, corocznym miejscu spotkań młodzieży warszawskiej witającej wiosnę i świętującej dzień
wagarowicza. A w Izabelinie wydają pieniądze budując rondo potrzebne w tym miejscu jak zającowi dzwonek i remontując drogę, która tego nie potrzebowała.

Z okazji wiosny © yurek55

Wiosna, ach to ty © yurek55

Remont drogi w Izabelinie © yurek55
Strava
-
- DST 54.71km
- Czas 02:43
- VAVG 20.14km/h
- VMAX 33.12km/h
- Temperatura 10.0°C
- Kalorie 1687kcal
- Podjazdy 203m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 19 marca 2026
Kategoria > 100, bieda-gravel
Słonecznie, ciepło... i nieciepło
Na dziś plan był tylko jeden - łyknąć setkę, bo te pięćdziesiątki to tylko rozdrażniają apetyt. ;) Obrałem kierunek zachodni i drogą wojewódzką 580 dojechałem aż do wsi Kampinos. Tam zrobiłem krótki popas, zjadłem com miał na drogę, posiedziałem na słoneczku i z niechęcią ruszyłem z powrotem. Piszę, z niechęcią, bo na ławeczce słońce fajnie przygrzewało, a podczas jazdy już nie tak bardzo. Oczywiście nie ma mowy o zmarznięciu, moja bluza bardzo dobrze sobie radzi i to w dużym zakresie temperatur, więc się też nie przegrzałem. Ogólnie bardzo pozytywna wycieczka.

Trakt Królewski w Wojcieszynie rozbabrany nadal © yurek55

Kościółek w Kampinosie © yurek55

Plac centralny we wsi Kampinos © yurek55

Wytwórnia majonezu, musztardy, keczupu itp. itd. © yurek55

Ani Kielecki, ani Winiary, tylko Białuty! © yurek55

Pruszków, Dulag 121 © yurek55
"Dulag 121 (skrót od niemieckiego Durchgangslager 121) – niemiecki obóz przejściowy utworzony na terenie byłych Warsztatów Kolejowych w Pruszkowie dla wypędzonych ze stolicy podczas Powstania Warszawskiego i tuż po jego zakończeniu. Obóz funkcjonował od 6 sierpnia 1944 do 16 stycznia 1945 roku. W tym okresie – według różnych szacunków – przeszło przez niego od 340 tys. do 650 tys. warszawiaków"
Strava

Trakt Królewski w Wojcieszynie rozbabrany nadal © yurek55

Kościółek w Kampinosie © yurek55

Plac centralny we wsi Kampinos © yurek55

Wytwórnia majonezu, musztardy, keczupu itp. itd. © yurek55

Ani Kielecki, ani Winiary, tylko Białuty! © yurek55

Pruszków, Dulag 121 © yurek55
"Dulag 121 (skrót od niemieckiego Durchgangslager 121) – niemiecki obóz przejściowy utworzony na terenie byłych Warsztatów Kolejowych w Pruszkowie dla wypędzonych ze stolicy podczas Powstania Warszawskiego i tuż po jego zakończeniu. Obóz funkcjonował od 6 sierpnia 1944 do 16 stycznia 1945 roku. W tym okresie – według różnych szacunków – przeszło przez niego od 340 tys. do 650 tys. warszawiaków"
Strava
-
- DST 104.84km
- Czas 05:13
- VAVG 20.10km/h
- VMAX 31.92km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 3164kcal
- Podjazdy 294m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 18 marca 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel
Bliskie okolice
Ranki są mocno zimne, a ja jakoś nie mam ochoty marznąć i wyjeżdżam dopiero jak się ociepli.Dziś pojechałem nad Wisłą do Łomianek, a wróciłem przez Radiowo i Latchorzew. Po drodze zajrzałem do kilku serwisów rowerowych pytając o stare przerzutki ze sprawnym wózkiem, żeby odzyskać z nich wewnętrzną płytkę. Nigdzie nie mieli, a w Decathlonie wczoraj oddawali wszystko na złom i też nic z tego. Na razie działa, więc ciśnienia nie mam wielkiego, ale kiedyś trzeba będzie to zrobić.

Brzoza © yurek55

Nad Wisłą © yurek55

Połczyńska © yurek55
Strava
-
- DST 54.86km
- Czas 02:58
- VAVG 18.49km/h
- VMAX 40.11km/h
- Temperatura 15.0°C
- Kalorie 1708kcal
- Podjazdy 183m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 17 marca 2026
Kategoria <50, bieda-gravel, Naprawy
Problem z przerzutką
Najpierw pojechałem do warsztatu rowerowego i Wowa tylko spojrzał i już wiedział co się stało. To nie skrzywiony hak przerzutki był przyczyną, o szprychy zahaczała wewnętrzna płytka wózka przerzutki. Niedawno w trasie zablokował mi się łańcuch i jak się okazało wyłamał i wykrzywił na zewnątrz mały fragment blaszki. Przy próbie wyprostowania kombinerkami całkiem się odłamał, co wprawdzie nie przeszkadza jeździć, ale dobrze by było to wymienić. Tak przynajmniej stwierdził mój fachowiec. Kompletna przerzutka to koszt ok. 150-160 zł, sama płytka wewnętrzna z przesyłką jakieś 50 zł, bo idzie z Bikeinn z Hiszpanii. Tylko tam znalazłem, choć zapewne gdyby poszukać w serwisach rowerowych w złomie, to spokojnie można by rozebrać starą przerzutkę i mieć za darmo.
Wygląda to tak KLIK
Dziś pierwszy raz założyłem nową bluzę z Decathlonu i przy dzisiejszej temperaturze i chłodnym wiaterku zdała egzamin. Na zimniejsze dni jesienne wystarczy pod spód koszulka termiczna i będzie w porządku.

Ciąg murali1 © yurek55

Ciąg murali2 © yurek55

Ciąg murali3 © yurek55

Ciąg murali3 © yurek55

Ciąg murali5 © yurek55

Ciąg murali6 © yurek55
Strava
Wygląda to tak KLIK
Dziś pierwszy raz założyłem nową bluzę z Decathlonu i przy dzisiejszej temperaturze i chłodnym wiaterku zdała egzamin. Na zimniejsze dni jesienne wystarczy pod spód koszulka termiczna i będzie w porządku.

Ciąg murali1 © yurek55

Ciąg murali2 © yurek55

Ciąg murali3 © yurek55

Ciąg murali3 © yurek55

Ciąg murali5 © yurek55

Ciąg murali6 © yurek55
Strava
-
- DST 46.64km
- Czas 02:37
- VAVG 17.82km/h
- VMAX 30.74km/h
- Temperatura 12.0°C
- Kalorie 1327kcal
- Podjazdy 124m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 16 marca 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel, Naprawy
Nowe drogi
Tytuł nieco mylący, bo oczywiście wielokrotnie te drogi już przemierzałem, ale było to dość dawno, stąd urok nowości. Jechałem bez planu, gdzie oczy poniosą aż dotarłem do Brwinowa. Dalej nie było sensu się pchać, bo w planach miałem wymianę napędu, z którą zwlekam i zwlekam, choć na podjazdach - i nie tylko - łańcuch przeskakuje jak zły. Kasetę wymieniłem bez trudu, łańcuch skróciłem też bez problemu, ale ze spinką umordowałem się okrutnie. W żaden sposób nie chciała "zaskoczyć", pomimo szarpanie łańcucha rękoma, wyginanie na wszystkie strony, a nawet użycia kombinerek. Dopiero naprawdę bardzo mocne ściskanie wreszcie przyniosło upragniony dźwięk - KLIK!!! - sygnalizujące wskoczenie obu blaszek na miejsce. Mój sukces nie jest jednak pełny, bo do regulacji przerzutki muszę jutro jechać do Wowy. Na dużych zębatkach wózek dochodzi do szprych i nie mam pomysłu co z tym zrobić.

Rondo Zespołu Mazowsze w Karolinie (Otrębusach) © yurek55

Rzeźba tańcującej pary © yurek55

Na ddr w Michałowicach wycięli chaszcze, zasadzili drzewa © yurek55
Strava

Rondo Zespołu Mazowsze w Karolinie (Otrębusach) © yurek55

Rzeźba tańcującej pary © yurek55

Na ddr w Michałowicach wycięli chaszcze, zasadzili drzewa © yurek55
Strava
-
- DST 55.21km
- Czas 02:54
- VAVG 19.04km/h
- VMAX 33.55km/h
- Temperatura 14.0°C
- Kalorie 1592kcal
- Podjazdy 169m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 15 marca 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel, przed śniadaniem
Zagadka zegara w Borzęcinie
Wróciłem na trasę sprzed lat, czyli pętelkę przez Borzęcin. Pamiętałem, że jest to około pięćdziesiąt kilometrów, a druga pętelka, dalsza, przez Zaborów, około sześćdziesiąt. Zaniechałem jeżdżenia tamtędy, od wybudowania drogi rowerowej z Wieruchowa, przez Strzykuły, do Umiastowa. Oczywiści z kostki, oczywiście w coraz gorszym stanie i oczywiście z przeszkodami. Ale że dziś niedziela i to rano, to mogłem spokojnie ten fragment przejechać i nikt nawet na mnie nie zatrąbił. :) Zegar na wieży kościoła w Borzęcinie nadal odmierza czas według swojego algorytmu, ale jak ktoś jest biegły z matematyki, to może obliczyć tę tajemniczą prawidłowość. Bo nawet stojący zegar dwa razy na dobę pokazuje właściwy czas, a ten jest zupełnie bezwartościowy. :)
Otóż według wpisu jolapm , wczoraj na zegarze była 12:20, gdy w rzeczywistości była godzina 11:55, dziś u mnie była 9:07, a na zegarze dwanaście po pierwszej. A może potrzeba dłuższych obserwacji, np. przez kilka dni o tej samej godzinie? Tak czy siak, zegar chodzi jak chce.

Zegar na kościele w Borzęcinie © yurek55

Znowu rozbebeszony Trakt Królewski © yurek55

Pociąg ze złomem do Huty Warszawa © yurek55

Ulica Radiowa © yurek55

Glinianka Sznajdra jeszcze pod warstwą lodu © yurek55
Strava
Otóż według wpisu jolapm , wczoraj na zegarze była 12:20, gdy w rzeczywistości była godzina 11:55, dziś u mnie była 9:07, a na zegarze dwanaście po pierwszej. A może potrzeba dłuższych obserwacji, np. przez kilka dni o tej samej godzinie? Tak czy siak, zegar chodzi jak chce.

Zegar na kościele w Borzęcinie © yurek55

Znowu rozbebeszony Trakt Królewski © yurek55

Pociąg ze złomem do Huty Warszawa © yurek55

Ulica Radiowa © yurek55

Glinianka Sznajdra jeszcze pod warstwą lodu © yurek55
Strava
-
- DST 50.13km
- Czas 02:35
- VAVG 19.41km/h
- VMAX 32.40km/h
- Temperatura 11.0°C
- Kalorie 1487kcal
- Podjazdy 139m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 14 marca 2026
Kategoria > 100, bieda-gravel, Gassy, squadrathinos
Duża pętla mostowa południowa
Skoro dwa dni temu zrobiłem północną pętlę mostową, przez NDM, dziś przyszła kolej na kierunek południowy i Górę Kalwarię. Pierwsza część trasy pod wiatr, dlatego chowałem się po lasach jak tylko mogłem, przy okazji zbierając kwadraciki. Niemniej na otwartej przestrzeni było dramatycznie ciężko i przy życiu trzymała mnie jedynie perspektywa powrotu z Góry Kalwarii do Warszawy. Kiedy wreszcie tam dotarłem, z niejakim zaskoczeniem spostrzegłem kilkadziesiąt rowerów przy naszej kolarskiej kawiarni. Wprawdzie zwykle bywam tam w tygodniu przed południem, ale ten tłum, nawet jak na sobotę robił wrażenie. Do środka nie wchodziłem, ale wyobrażam sobie jaka musiała być kolejka. Powrotna droga, z wiatrem w zawody, to już była zupełnie inna jazda i bawet mijający mnie dziesiątkami kolarze, nie zepsuli mi dobrego samopoczucia.

Góra Kawiarnia park rowerowy © yurek55

Góra Kawiarnia dziś przeżywa oblężenie © yurek55

AM Cycling odzież kolarska © yurek55

Klienci obsiedli wszystkie okoliczne miejscówki © yurek55

Ulica Św. Antoniego z buta © yurek55

Fotka z mostu w Górze Kalwarii © yurek55

Reklama sanatoriów gruźliczych? :) © yurek55

Mural edukacyjny © yurek55

Most nad Jeziorką © yurek55
Strava

Góra Kawiarnia park rowerowy © yurek55

Góra Kawiarnia dziś przeżywa oblężenie © yurek55

AM Cycling odzież kolarska © yurek55

Klienci obsiedli wszystkie okoliczne miejscówki © yurek55

Ulica Św. Antoniego z buta © yurek55

Fotka z mostu w Górze Kalwarii © yurek55

Reklama sanatoriów gruźliczych? :) © yurek55

Mural edukacyjny © yurek55

Most nad Jeziorką © yurek55
Strava
-
- DST 108.73km
- Czas 06:00
- VAVG 18.12km/h
- VMAX 48.60km/h
- Temperatura 19.0°C
- Kalorie 3323kcal
- Podjazdy 410m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 13 marca 2026
Kategoria 50-100, bieda-gravel
Zalew Zegrzyński jeszcze pod lodem
Od kilku dni temperatury całkiem wiosenne, więc postanowiłem sprawdzić, czy jest lód na Zalewie Zegrzyńskim. Jest, co mówi tytuł wpisu. Przy okazji chciałem sprawdzić postępy przy przebudowie ronda na skrzyżowanie dwupoziomowe w ciągu DK 61. Tu niestety jest tak samo jak w listopadzie i trzeba jechać rowerem przez plac budowy, dziś przynajmniej nie było takiego błota jak wtedy. Trzecią rzeczą, którą sprawdziłem, była siła wiatru. W drodze powrotnej sponiewierało mnie okrutnie. A po czwarte, odebrałem bluzę rowerową z Decathlonu, taką na jesień.
A teraz fotorelacja.

Most Gdański © yurek55

Najstarszy drewniany kościół Warszawy, ok. 1717 rok Białołęka, ul. Głębocka © yurek55

Droga przy Kanale Żerańskim, kierunek Nieporęt © yurek55

Wejście na molo w Nieporęcie © yurek55

Zalew Zegrzyński jeszcze pod lodem © yurek55

Rondo w Wieliszew/Nieporęt (przebudowa DK 61) © yurek55

Skład celny © yurek55

Kilka czarnych plam na murze, a Kazik Deyna jak żywy! © yurek55

Temperatura 19,5 stopnia Celsjusza, wmordewind © yurek55

Most Grota © yurek55
Strava
A teraz fotorelacja.

Most Gdański © yurek55

Najstarszy drewniany kościół Warszawy, ok. 1717 rok Białołęka, ul. Głębocka © yurek55

Droga przy Kanale Żerańskim, kierunek Nieporęt © yurek55

Wejście na molo w Nieporęcie © yurek55

Zalew Zegrzyński jeszcze pod lodem © yurek55

Rondo w Wieliszew/Nieporęt (przebudowa DK 61) © yurek55

Skład celny © yurek55

Kilka czarnych plam na murze, a Kazik Deyna jak żywy! © yurek55

Temperatura 19,5 stopnia Celsjusza, wmordewind © yurek55

Most Grota © yurek55
Strava
-
- DST 79.60km
- Czas 04:37
- VAVG 17.24km/h
- VMAX 36.79km/h
- Temperatura 18.0°C
- Kalorie 2343kcal
- Podjazdy 289m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 12 marca 2026
Kategoria > 100, bieda-gravel
Duża pętla mostowa północna
Wymyśliłem sobie żeby jeszcze raz przejechać przez most w Zakroczymiu, ale drugą nitką i od drugiej strony. Czyli najpierw jazda nad Wisłą aż do ostatniego mostu w Warszawie, potem na drugi brzeg i przez Tarchomin i Jabłonnę do Nowego Dworu. Jak pomyślałem, tak zrobiłem, tylko wjechałem inną drogą, przez Trzciany i Janówek i zyskałem 20 kwadracików do kolekcji. :) Później już tylko most na Narwi, gdzie zniecierpliwiony kierowca błyszczącego SUV-a, dał wyraz swej frustracji, gdyż chciał bym jechał po chodniku o szerokości pół metra i byłem w Twierdzy Modlin. Do mostu na Wiśle dojechałem tym razem przekraczając biegnącą dołem trasę S7, czyli od strony bliżej Zakroczymia. Jest znak "drogą ślepa", ale to dla samochodów, natomiast rowerzysta ma do pokonania cztery schodki i przez most może przejechać. Jest to wariant gorszy, niż od strony Modlina (południowa nitka) i to po obu stronach Wisły. W Czosnowie zatrzymałem się na pączka z dziką różą (zdzierstwo 6.20!), a dalej już ciągiem do Łomianek i do domu.
Na zdjęciu po lewej widać ślady opon, schodki na zdjęciu się nie zmieściły. :)

Wjazd na most od północy (gorszy) © yurek55

Przejazd most w Zakroczymiu nitka północna © yurek55

Fotka z mostu na Wiśle w Zakroczymiu ( trasa S7) © yurek55

Zjazd z mostu od strony Kazunia © yurek55

Zjazd z mostu od strony Kazunia cd. © yurek55

Ddr do Nowego Dworu © yurek55

Most Północny w Warszawie, czyli Marii Skłodowskiej - Curie © yurek55
Strava
Na zdjęciu po lewej widać ślady opon, schodki na zdjęciu się nie zmieściły. :)

Wjazd na most od północy (gorszy) © yurek55

Przejazd most w Zakroczymiu nitka północna © yurek55

Fotka z mostu na Wiśle w Zakroczymiu ( trasa S7) © yurek55

Zjazd z mostu od strony Kazunia © yurek55

Zjazd z mostu od strony Kazunia cd. © yurek55

Ddr do Nowego Dworu © yurek55

Most Północny w Warszawie, czyli Marii Skłodowskiej - Curie © yurek55
Strava
-
- DST 102.99km
- Czas 05:14
- VAVG 19.68km/h
- VMAX 51.26km/h
- Temperatura 16.0°C
- Kalorie 3105kcal
- Podjazdy 346m
- Sprzęt Holenderka
- Aktywność Jazda na rowerze

































