Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2024
Dystans całkowity: | 2193.06 km (w terenie 16.00 km; 0.73%) |
Czas w ruchu: | 111:16 |
Średnia prędkość: | 19.71 km/h |
Maksymalna prędkość: | 46.47 km/h |
Suma podjazdów: | 4168 m |
Maks. tętno maksymalne: | 123 (78 %) |
Maks. tętno średnie: | 93 (59 %) |
Suma kalorii: | 60718 kcal |
Liczba aktywności: | 29 |
Średnio na aktywność: | 75.62 km i 3h 50m |
Więcej statystyk |
Po sklepach
Założyć folię na wyświetlacz i kupić opony w Decathlonie. Zostałem wierny Michelinowi, ale tym razem model Dynamic Sport i szerokość 23 mm. Nigdy na tak wąskich nie jeździłem, zobaczymy jak to będzie.
-
- DST 7.02km
- Czas 00:30
- VAVG 14.04km/h
- HRmax 123 ( 78%)
- HRavg 93 ( 59%)
- Kalorie 102kcal
- Podjazdy 13m
- Sprzęt Primus Historicus
- Aktywność Jazda na rowerze
... jak żółw, ociężale..., ale 10 000 kilometrów jest!
Przedłużony weekend na działce wykorzystałem do krótkiego wyjazdu po kwadraty w okolicy Nowego Miasta. Wiatr wiał jak zły, a ja na działkowym Wheelerze czułem się tak, jakbym ciągnął wóz z węglem. Dlatego w drodze powrotnej zatrzymywałem się przy wszystkich przydrożnych obiektach sakralnych i robiłem zdjęcia.
Max square: 54x54
Max cluster: 3438 (+3)
Total tiles: 6369 (+3)

O Wielki Boże nie opuszczaj serc ludzkich © yurek55

Któryś cierpaił za nas rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami © yurek55

Boże błogosław nam 1903 rok yurek55
Boże nam błogosław 1955 rok © yurek55

Bez napisu © yurek55

Boże błogosław nam 1922 rok © yurek55

P.R. Leszczenskich 1922 © yurek55

Relikt przeszłości 1981 rok, Nowe Miasto © yurek55

Nowe Miasto © yurek55

Dojechałem do Władka © yurek55

Kupię części do czołgu © yurek55
Max square: 54x54
Max cluster: 3438 (+3)
Total tiles: 6369 (+3)

O Wielki Boże nie opuszczaj serc ludzkich © yurek55

Któryś cierpaił za nas rany Jezu Chryste zmiłuj się nad nami © yurek55

Boże błogosław nam 1903 rok yurek55
Boże nam błogosław 1955 rok © yurek55

Bez napisu © yurek55

Boże błogosław nam 1922 rok © yurek55

P.R. Leszczenskich 1922 © yurek55

Relikt przeszłości 1981 rok, Nowe Miasto © yurek55

Nowe Miasto © yurek55

Dojechałem do Władka © yurek55

Kupię części do czołgu © yurek55
-
- DST 41.93km
- Czas 02:55
- VAVG 14.38km/h
- VMAX 27.96km/h
- Temperatura 24.0°C
- Kalorie 908kcal
- Podjazdy 107m
- Sprzęt Wheeler Deore XT
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 7 września 2024
Kategoria przed śniadaniem, Gassy, 50-100
Remont Żwirowej i Piaseczyński Baranek
Na rower wyszedłem z samego rana, bo później jechaliśmy na działkę, no i o siódmej było przyjemne osiemnaście stopni. Trasa to tradycyjny niedzielny trójkąt przedśniadaniowy Piaseczno - Gassy - Warszawa. Na Żwirowej wzdłuż lotniska maszyny zrywały asfalt i aż mi się wierzyć nie chce, że wreszcie CAŁA ulica zyska nową nawierzchnię. Od lat jeżdżę tamtędy po straszliwych wertepach i straciłem nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy. No, zobaczymy.
A po terenie powiatu piaseczyńskiego przebiega dziś wyścig kolarski dla amatorów na dystansie 200km. Kolarzy nie spotkałem, ale strażaków zabezpieczających trasę i owszem. Ciekawe kto wygrał.

Jest szansa dla Żwirowej? © yurek55

Helikopter pasuje do Ferrari © yurek55

Lotna premia wyścigu Piaseczyński Baranek na Gassach © yurek55

Też Jeziorka © yurek55
A po terenie powiatu piaseczyńskiego przebiega dziś wyścig kolarski dla amatorów na dystansie 200km. Kolarzy nie spotkałem, ale strażaków zabezpieczających trasę i owszem. Ciekawe kto wygrał.

Jest szansa dla Żwirowej? © yurek55

Helikopter pasuje do Ferrari © yurek55

Lotna premia wyścigu Piaseczyński Baranek na Gassach © yurek55

Też Jeziorka © yurek55
-
- DST 65.50km
- Czas 03:13
- VAVG 20.36km/h
- VMAX 38.47km/h
- Temperatura 21.0°C
- Kalorie 1834kcal
- Podjazdy 95m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 6 września 2024
Kategoria 50-100
Po obu stronach Kanału Żerańskiego
Pojechałem na Białołękę umówić termin oddania samochodu na przegląd, a po drodze wstąpiłem na Cmentarz Bródnowski do mamy, zrobić troszkę porządku. Jak już wszystko miałem załatwione postanowiłem zobaczyć Zalew Zegrzyński i wrócić zachodnią stroną Kanału Żerańskiego. Przy okazji zajrzałem do Cyklisty, gdzie pracuje nasz Księgowy, ale Adam rozchorował się po tej swojej Legionowskiej Katordze, więc sam szef interesu, Kamil, zajrzał do mojej przedniej przerzutki i błyskawicznie uporał się z problemem. Do Warszawy wróciłem przez Płudy, Henryków i Białołękę Dworską. Kolano próbę zniosło zadowalająco.

Kościół na Głębockiej na Białołęce (d. Grodzisk) © yurek55

Port Nieporęt © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

Normalny piątkowy stan © yurek55

Trasa szybkiego ruchu S8 © yurek55

Kościół na Głębockiej na Białołęce (d. Grodzisk) © yurek55

Port Nieporęt © yurek55

Fotka z mostu © yurek55

Normalny piątkowy stan © yurek55

Trasa szybkiego ruchu S8 © yurek55
-
- DST 71.06km
- Czas 03:48
- VAVG 18.70km/h
- VMAX 33.24km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 1951kcal
- Podjazdy 135m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 5 września 2024
Kategoria Piaseczno/Ursynów, ku pomocy, 50-100
Chinatown, Cm. Południowy i Piaseczno
Celem dzisiejszej jazdy było Piaseczno, ale jak widać po śladzie, trasa doń wiodła mocno na okrągło. Odwiedziłem m.in. ulubioną drogę wzdłuż Raszynki w Michałowicach, Chińskie Centrum Targowe w Wólce Kosowskiej i Cmentarz Południowy w Antoninowie. Z zewnątrz wydaje się, że większość pochówków to najbardziej budżetowe opcje, zapewne dokonywane na koszt gminy. A w Piasecznie czekał na mnie rower ze złamaną klamką hamulca. Myślałem, że uda mi się ją wymienić, ale niestety poległem na tej czynności. Może gdybym miał więcej czasu i na spokojnie robił to w domu, to znalazłbym rozwiązanie, ale dziś po godzinie się poddałem. W ogóle ten dzisiejszy dzień był jakiś niefajny, Z wyjątkiem początku, który był całkiem spoko, jechało się źle i ciężko. Kolano, które odzywało się dotąd tylko na schodach, postanowiło dać znać o sobie i podczas kręcenia pedałami. Wracając do domu rozważałem nawet przez chwilę, by te ostatnie dwadzieścia kilometrów przejechać pociągiem. Ale gdy okazało się, że musiałbym czekać dwadzieścia minut, uznałem to za znak - i jednak wybrałem rower.
A kolano może domaga się odpoczynku? Od niedzieli przejechałem ponad 420 kilometrów.

Wzdłuż Raszynki © yurek55

Cmentarz Południowy © yurek55

Cmentarz Południowy © yurek55

Cmentarz Południowy © yurek55

Cmentarz Południowy © yurek55

Ul. Sienkiewicza w Piasecznie już prawie, prawie © yurek55
A kolano może domaga się odpoczynku? Od niedzieli przejechałem ponad 420 kilometrów.

Wzdłuż Raszynki © yurek55

Cmentarz Południowy © yurek55

Cmentarz Południowy © yurek55

Cmentarz Południowy © yurek55

Cmentarz Południowy © yurek55

Ul. Sienkiewicza w Piasecznie już prawie, prawie © yurek55
-
- DST 72.54km
- Czas 04:07
- VAVG 17.62km/h
- VMAX 38.40km/h
- Temperatura 26.0°C
- Kalorie 1839kcal
- Podjazdy 147m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Po mieście rowerem, promem przez Wisłę a na koniec gleba na torowisku
Kolega Krzysztof, od lat mieszkający w Cleveland, ale odwiedzający Polskę w każde wakacje zadzwonił i umówiliśmy się na wspólną przejażdżkę. Ostatni raz jeździliśmy razem siedem lat temu, bo Krzysiek ma kuzyna sakwiarza i z nim robi wakacyjne wyprawy rowerowe po Polsce. A ze mną tylko takie krótkie pojeżdżawki i pogaduchy w trakcie. Trasę w mieście układaliśmy w trakcie, zgodnie z jego sugestiami i tym, co chciał zobaczyć i odwiedzić, a potem pojechaliśmy na Gassy. Do Góry Kawiarni nie chciało mi się jechać, zresztą za dużo czasu zmitrężyliśmy na postoje, ale zatrzymaliśmy się na popas w kawiarni Full Gassy w Czernidłach. To też inicjatywa kolarsko-gastronimiczna Maćka Grubiaka z lodami, ciastkami, kawą i wszystkim, co potrzeba spragnionym rowerzystom. Po przedostaniu się promem na drugi brzeg Wisły zawróciliśmy w stronę Warszawy i przez Otwock, a potem wzdłuż torów do Falenicy, a dalej Mozaikową i Mrówczą. Następnie na naszej drodze było Międzylesie, postój przy ulicznej pompie w Zerzeniu, wał Miedzeszyński i Most Łazienkowski.
Niemal na zakończenie naszej podróży, na Nowowiejskiej, przednie koło wpadło mi w szynę i zaliczyłem glebę. Samo oczywiście nie wpadło, to ja musiałem skręcić, żeby nie wpaść na wyjeżdżający tyłem z miejsca postojowego samochód. Szlif na łokciu i kolanie to naturalne następstwo takiego zdarzenia, a rozmiary zależą od prędkości. Dziś była niewielka, więc i kontuzja błaha i nie przeszkodzi w jeżdżeniu.

Jestem za © yurek55

Trudna to miłość... © yurek55

Nad Wisłą © yurek55

Jeziorka z autorem © yurek55

Łazienkowski © yurek55

Szlify w pełnej krasie © yurek55
Niemal na zakończenie naszej podróży, na Nowowiejskiej, przednie koło wpadło mi w szynę i zaliczyłem glebę. Samo oczywiście nie wpadło, to ja musiałem skręcić, żeby nie wpaść na wyjeżdżający tyłem z miejsca postojowego samochód. Szlif na łokciu i kolanie to naturalne następstwo takiego zdarzenia, a rozmiary zależą od prędkości. Dziś była niewielka, więc i kontuzja błaha i nie przeszkodzi w jeżdżeniu.

Jestem za © yurek55

Trudna to miłość... © yurek55

Nad Wisłą © yurek55

Jeziorka z autorem © yurek55

Łazienkowski © yurek55

Szlify w pełnej krasie © yurek55
-
- DST 81.87km
- Czas 04:30
- VAVG 18.19km/h
- VMAX 34.60km/h
- Temperatura 29.0°C
- Kalorie 2139kcal
- Podjazdy 115m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Z Wieliszewa do Klembowa
Zaplanowałem trasę z myślą, że zaliczę dosłownie kilka kwadratów i to powoli powiększyć niebieski kwadrat. Kierunek podobny do wczorajszego i początek też, bo w Wieliszewie, ale dziś w kierunku Wyszkowa jechałem objeżdżając Zalew od południa, przez Stare Załubice, Kuligów i Lucynów. Do samego Wyszkowa dojeżdżać nie miałem potrzeby, tylko wschodnim skrajem niebieskiego ruszyłem w drogę powrotną na południe. Niestety znów okazało się, że ślad poprowadził mnie po leśnych szutrach, co dla szosowych opon jest dużym wyzwaniem. Zawsze z duszą na ramieniu jadę po ostrych kamieniach, bo nie mam opony zapasowej i rozerwanie jej w dzikiej głuszy załatwia mnie na amen. Ale i tym razem się udało. Nie udało się za to, zaliczyć ważnych i brakujących kwadratów i choć nie z mojej winy, to niedosyt jest duży. Po prostu w pewnym momencie w lesie, na mojej drodze pojawił się ogrodzony zakład z napisem: Centralna Stacja Kontroli Emisji Radiowych. Nie wiem jakim cudem planner trasy zobaczył tam drogę, ja jej nie zobaczyłem i musiałem zawrócić. Na zrzucie ekranowym to miejsce z dwoma żółtymi kwadratami.
Upał dokuczał bardzo, wody jak zwykle zabrakło, zmęczenie duże. Dobrze, że w klimatyzowanym pociągu mogłem zażyć trochę wytchnienia.
PS. Dodaję kilometry dojazdu na stację Rakowiec i z metra Rondo Daszyńskiego.
Max square: 54x54
Max cluster: 3435 (+11)
Total tiles: 6366 (+3)

Ujście Rządzy do Zalewu Zegrzyńskiego © yurek55

Zazdrość o Gaj © yurek55

Upał dokuczał bardzo, wody jak zwykle zabrakło, zmęczenie duże. Dobrze, że w klimatyzowanym pociągu mogłem zażyć trochę wytchnienia.
PS. Dodaję kilometry dojazdu na stację Rakowiec i z metra Rondo Daszyńskiego.
Max square: 54x54
Max cluster: 3435 (+11)
Total tiles: 6366 (+3)

Ujście Rządzy do Zalewu Zegrzyńskiego © yurek55

Zazdrość o Gaj © yurek55

-
- DST 111.14km
- Teren 10.00km
- Czas 05:49
- VAVG 19.11km/h
- VMAX 31.96km/h
- Temperatura 28.0°C
- Kalorie 2864kcal
- Podjazdy 144m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Kwadraty blisko Wyszkowa
Tym razem wybrałem przejazd kombinowany i do Zegrza Południowego dojechałem Szybką Koleją Miejską (SKM) numer 4. Stamtąd już w siodle udałem się na północ do Serocka i Wierzbicy, by tam przekroczyć Narew wpadającą w tym miejscu do Zalewu Zegrzyńskiego. Od Wierzbicy zaczyna się też najdłuższy prosty odcinek drogi krajowej 62, liczący sobie dwadzieścia sześć kilometrów. Do samego Wyszkowa nie ma nawet najmniejszego zakrętu, a co gorsze, najmniejszego nawet pobocza. Do tego ruch jest duży, a ciężarówki pędzą na złamanie karku. Zawsze z wielką niechęcią tamtędy jeżdżę, na szczęście dziś miałem do przejechania tylko dziesięć kilometrów i po nowe kwadraty skręciłem na północ. Zbierałem je jadąc z grubsza równolegle i choć miałem kilka odcinków szutrowych i jeden mocno piaszczysty, w końcu dojechałem do Wyszkowa. Stamtąd zacząłem właściwy powrót do Warszawy i tylko w jednym miejscu zrobiłem postój na uzupełnienie bidonów. O wodę poprosiłem faceta we wsi Chajęty i okazało się, że trafiłem na miłych Warszawiaków, którzy wynieśli mi wodą z butli półtoralitrowej i uraczyli opowieścią, że dookoła mieszkają sami mieszkańcy Warszawy. Miejscowi nazywają tę część wsi Kolonią Warszawską. :) W Radzyminie, przed Urzędem Miejskim zmoczyłem czapeczkę w fontannie, cyknąłem Kościuszce fotkę i rozpocząłem ostatni etap. Ten fragment drogi, do Marek i dalej, jest trudny psychicznie do przejechania z uwagi na duży ruch samochodowy, ale od Zacisza zaczynają się drogi rowerowe i da się przeżyć.
Max square: 54x54
Max cluster: 3424 (+19)
Total tiles: 6363 (+13)

Fotka z mostu, Narew w Wierzbicy © yurek55

Pomnik we wsi Ciski © yurek55
Ojcom na chwałę, młodym dla pamięci Bohaterom Powstania Styczniowego synom tej ziemi braciom Janowi Jastrzębskiemu i Ludwikowi Jastrzębskiemu mieszkańcy Cisek

Pieszo, ale z rowerem © yurek55

Nadbużańskie bulwary © yurek55

Nadbużańskie bulwary © yurek55

Most w Wyszkowie © yurek55

Fotka z mostu Bug w Wyszkowie © yurek55

Urząd Miasta z fontannami © yurek55

Pomnik Kościuszki w Radzyminie © yurek55
Max square: 54x54
Max cluster: 3424 (+19)
Total tiles: 6363 (+13)

Fotka z mostu, Narew w Wierzbicy © yurek55

Pomnik we wsi Ciski © yurek55
Ojcom na chwałę, młodym dla pamięci Bohaterom Powstania Styczniowego synom tej ziemi braciom Janowi Jastrzębskiemu i Ludwikowi Jastrzębskiemu mieszkańcy Cisek

Pieszo, ale z rowerem © yurek55

Nadbużańskie bulwary © yurek55

Nadbużańskie bulwary © yurek55

Most w Wyszkowie © yurek55

Fotka z mostu Bug w Wyszkowie © yurek55

Urząd Miasta z fontannami © yurek55

Pomnik Kościuszki w Radzyminie © yurek55
-
- DST 113.00km
- Teren 6.00km
- Czas 05:52
- VAVG 19.26km/h
- VMAX 31.59km/h
- Temperatura 27.0°C
- Kalorie 3039kcal
- Podjazdy 220m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 września 2024
Kategoria <50, Gassy, przed śniadaniem
Jak niedziela to, tylko na Gassy, na Gassy...
Udało się wstać rano i przed śniadaniem te trochę kilometrów zrobić. Pomimo wczesnej godziny na Gassach dużo szoszonów i rowerzystów. Ci pierwsi cisną w grupach, grupkach i solo, drudzy turystycznie podziwiają piękne okoliczności przyrody. Czyli jak w każdy pogodny weekend.

Mural na Służewcu inspirowany Gauguinem? :)

Poranek na Wilanowie

Obórki, Jeziorka, Wisła

Mural na Służewcu inspirowany Gauguinem? :)

Poranek na Wilanowie

Obórki, Jeziorka, Wisła
-
- DST 46.35km
- Czas 02:09
- VAVG 21.56km/h
- VMAX 45.75km/h
- Temperatura 20.0°C
- Kalorie 1325kcal
- Podjazdy 80m
- Sprzęt Bystry Baranek
- Aktywność Jazda na rowerze