Czwartek, 16 lipca 2015
Kategoria 50-100
Gassy i słomczyński cmentarz
Wczoraj przejeżdżałem koło przystani w Gassach i po raz pierwszy, nawet na chwilę się nie zatrzymalem. Dzis postanowiłem naprawić to niedopatrzenie i przy okazji odwiedzić wreszcie cmentarz w Słomczynie. Wybrałem trasę identyczną jak wczoraj, bo chciałem upewnić się co do odległości do przystani i sprawdzić nawigację głosową w Locusie. Okazało się, że jadąc Sobieskiego do Wilanowa i skręcając przed światłami w Powsinie w Przyczółkową i dalej przez Okrzeszyn i Obórki, mam z domu 26,5km czyli sporo bliżej niż wałem wiślanym i Wałem Zawadowskim. Dziś ten dystans zajął mi 1h i 6 min. Natomiast co do nawigacji, to jeszcze nie udało mi sie jej rozkminić - nadal nie chce ze mną gadać.
W drodze do Gassów zatrzymałem sie na chwilkę zapytać o ciekawą i nieznaną mi zupelnie roślinność uprawną. Już wczoraj wpadła mi w oko, ale musiałem cisnąć, bo miałem daleko, dziś luźny przejazd, to sobie pogadałem z pracującym w polu właścicielem. Co ciekawe, jego sąsiadka z za płotu widząc naszą rozmowę, też wyszła i go pytała o tę roślinę. Mówiła, że często ją pytają rowerzyści, a ona nie wie co odpowiedzieć.

Facelia błękitna © yurek55

Facelia - pszczeli raj © yurek55
W Gassach tym razem zjechałem do przystani i zrobiłem krótki postój. Zapytałem też pana z promu, o celowość wożenia tej białej motorówki przycumowanej do burty. Tak jak przypuszczałem, to kwestia przepisów. W przypadku awarii promu, motorówką dopływa się do brzegu.

Jeszcze raz prom w Gassach © yurek55
Kolejny etap podróży, czyli cmentarz w Słomczynie znalazłem dopiero za drugim razem. Najpierw dość męczącym podjazdem do kościoła, (sądząc, że cmentarz musi być gdzieś koło niego), a potem znów na dół, bo okazało się, że trzeba przed podjazdem skręcić w prawo, w drogę oznaczoną jako "ślepa". Byłem jednak mocno nastawiony, by wreszcie zobaczyć miejsce wiecznego spoczynku właścicieli dóbr oborskich i Pałacu w Oborach. Kaplica jest na wprost bramy, dominuje nieco nad cmentarzem, ustawiono ją na sztucznym wzniesieniu, usypanym z ziemi wydobytej poniżej. Uzyskano w ten sposób wspaniały efekt, nawet po swej śmierci rodzina Potulickich, jako dziedzice tutejszych ziem, spoglądają na mieszkańców swych dawnych dóbr.

Kaplica Hrabiów Potulickich i Mielżyńskich © yurek55
Tablica po lewej: Kasper Hr. Grzymała Potulicki Dziedzic Obór
Tablica po prawej: Teresa z Hr. Mielżyńskich Hr. Grzymała Potulicka

Groby Hrabiów Drzymała Potulickich i Hrabiów Mielżyńskich © yurek55
Inne stare nagrobki są interesujące z uwagi na inskrypcje nagrobne. Np. ten będący w renowacji krzyż nagrobny Bakońskich i Pomianowskich, ma fragment wiersza Słowackiego:
"Polsko ty moja! Gdy już nieprzytomni Będziemy - wspomnij Ty on nas! O! Wspomnij! Wszak myśmy z Twego zrobili nazwiska Pacierz, co płacze, tym razemi piorun, co błyska!"

Grób Pomianowskich i Bakońskich. Słomczyn © yurek55
Albo ta na grobie Zygmunta Bełkowskiego z 1922 r.: "Śpij kochany w zimnym grobie Może się Polska przyśni Tobie!"

Grób Zygmunta Bełkowskiego. Słomczyn © yurek55

Nagrobek z kamieni. Słomczyn © yurek55
Ten krzyż prafianie postawili "na podziękowanie Panu Bogu za ukończenie ogrodzenia cmentarza"

Krzyż dziękczynny z 1913 roku © yurek55
Z cmentarza znowu pod górę i po chwili byłem już na drodze do Warszawy. Postanowiłem jednak odwiedzić córkę w Piasecznie i do domu dotrzeć drogami przez południowe wioski. A tu niemal pod domem niespodzianka! Na ulicy Dickensa wymalowali pasy dla rowerzystów.

Pasy dla rowerzystów ulica Dickensa na Ochocie © yurek55
I to tyle na dziś.

Facelia błękitna © yurek55

Facelia - pszczeli raj © yurek55
W Gassach tym razem zjechałem do przystani i zrobiłem krótki postój. Zapytałem też pana z promu, o celowość wożenia tej białej motorówki przycumowanej do burty. Tak jak przypuszczałem, to kwestia przepisów. W przypadku awarii promu, motorówką dopływa się do brzegu.

Jeszcze raz prom w Gassach © yurek55
Kolejny etap podróży, czyli cmentarz w Słomczynie znalazłem dopiero za drugim razem. Najpierw dość męczącym podjazdem do kościoła, (sądząc, że cmentarz musi być gdzieś koło niego), a potem znów na dół, bo okazało się, że trzeba przed podjazdem skręcić w prawo, w drogę oznaczoną jako "ślepa". Byłem jednak mocno nastawiony, by wreszcie zobaczyć miejsce wiecznego spoczynku właścicieli dóbr oborskich i Pałacu w Oborach. Kaplica jest na wprost bramy, dominuje nieco nad cmentarzem, ustawiono ją na sztucznym wzniesieniu, usypanym z ziemi wydobytej poniżej. Uzyskano w ten sposób wspaniały efekt, nawet po swej śmierci rodzina Potulickich, jako dziedzice tutejszych ziem, spoglądają na mieszkańców swych dawnych dóbr.

Kaplica Hrabiów Potulickich i Mielżyńskich © yurek55
Tablica po lewej: Kasper Hr. Grzymała Potulicki Dziedzic Obór
Tablica po prawej: Teresa z Hr. Mielżyńskich Hr. Grzymała Potulicka

Groby Hrabiów Drzymała Potulickich i Hrabiów Mielżyńskich © yurek55
Inne stare nagrobki są interesujące z uwagi na inskrypcje nagrobne. Np. ten będący w renowacji krzyż nagrobny Bakońskich i Pomianowskich, ma fragment wiersza Słowackiego:
"Polsko ty moja! Gdy już nieprzytomni Będziemy - wspomnij Ty on nas! O! Wspomnij! Wszak myśmy z Twego zrobili nazwiska Pacierz, co płacze, tym razemi piorun, co błyska!"

Grób Pomianowskich i Bakońskich. Słomczyn © yurek55
Albo ta na grobie Zygmunta Bełkowskiego z 1922 r.: "Śpij kochany w zimnym grobie Może się Polska przyśni Tobie!"

Grób Zygmunta Bełkowskiego. Słomczyn © yurek55

Nagrobek z kamieni. Słomczyn © yurek55
Ten krzyż prafianie postawili "na podziękowanie Panu Bogu za ukończenie ogrodzenia cmentarza"

Krzyż dziękczynny z 1913 roku © yurek55
Z cmentarza znowu pod górę i po chwili byłem już na drodze do Warszawy. Postanowiłem jednak odwiedzić córkę w Piasecznie i do domu dotrzeć drogami przez południowe wioski. A tu niemal pod domem niespodzianka! Na ulicy Dickensa wymalowali pasy dla rowerzystów.

Pasy dla rowerzystów ulica Dickensa na Ochocie © yurek55
I to tyle na dziś.
- DST 67.00km
- Czas 03:00
- VAVG 22.33km/h
- VMAX 39.80km/h
- Temperatura 29.0°C
- Sprzęt Dar Losu
- Aktywność Jazda na rowerze
Komentarze
Ja gdyby nie Yurek to bym nie wiedziała że jest taki prom niedaleko Warszawy :).
Fajna wycieczka, muszę kiedyś wybrać się do tego Słomczyna Katana1978 - 19:27 poniedziałek, 20 lipca 2015 | linkuj
Fajna wycieczka, muszę kiedyś wybrać się do tego Słomczyna Katana1978 - 19:27 poniedziałek, 20 lipca 2015 | linkuj
Fajny zbieg okoliczności. Wczoraj przeglądałem mapkę Twojej trasy, by z ciekawości sprawdzić czy jest jakaś przeprawa poniżej Góry Kalwarii i trafiłem na te Gassy. Włączyłem sobie nawet google street view, by dokładnie przeprawę obejrzeć, a dziś widzę u Ciebie na fotkach. :)
michuss - 07:04 piątek, 17 lipca 2015 | linkuj
Komentuj